… a (nie) pomogliście Mi

– Polska, niedobry kraj dla uchodźców – powiedział Said z Syrii, gdy usłyszał, skąd przyjechali. Mówili przed wyjazdem:– Nie jedziemy, żeby uspokoić sumienia i lepiej się poczuć. Jedziemy, żeby poczuć się gorzej. Polscy wolontariusze ze Wspólnoty Sant’Egidio pomagali uchodźcom na greckiej wyspie Lesbos. Gotowali, prowadzili stołówkę, uczyli angielskiego, zajmowali się dziećmi. Zaraz po powrocie opowiadali:– Uchodźcy przestali być dla nas anonimowi. Teraz to imiona, spojrzenia, opowieści.– Czy nasi przyjaciele są bezpieczni? – martwili się kilka tygodni później, gdy obóz spłonął. Cmentarz Kamizelki ratunkowe. Podziurawione pontony. Zabawki. Kurtki. Radioodbiorniki. Słuchawki.
Zostało Ci jeszcze 96% artykułu