Archipelag zwany Polską
fot. luis eusebio

Archipelag zwany Polską

Filip Springer, Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast, Wydawnictwo Karakter, s. 320

Zaczyna się od mapy. Od wodzenia palcem po papierze, odszukiwania miast i miasteczek, obrysowywania wzrokiem konturów państw, śledzenia biegu rzek i linii brzegowych. Tak się rodzi pragnienie poznania czegoś więcej, czegoś dalej. Filip Springer we wstępie do swojej najnowszej książki Miasto Archipelag pisze: „Moc map tkwi w tym, że nie zaznaczono na nich ludzi. Przestrzeń jest w nich sprowadzona do dwóch wymiarów, ale można ją sobie przynajmniej wyobrażać bez przeszkód. Nikt nie zaburza obrazu. Drogi, ulice, place, całe wsie, a nawet miasta są idealnie puste, a przez to czytelne. Obcowanie z mapą to obcowanie z przestrzenią, którą ma się całkowicie na własność. Można z nią zrobić, co się chce”.

Zostało Ci jeszcze 90% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się