Bądź blisko mnie
fot. giulia may / UNSPLASH.COM

Trudno oczekiwać, że mój mąż czy żona domyśli się, co mi sprawi przyjemność, czego potrzebuję w zbliżeniu seksualnym, jakiego pragnę dotyku, czułości, pieszczoty. To ślepa uliczka. O tym trzeba porozmawiać.

Katarzyna Kolska: Małżonkowie to dwie osoby. Ale też dwa ciała, które mają stać się jednym. Ogromna bliskość, z którą czasami mamy spore problemy. Czy to znaczy, że boimy się naszego ciała?

Barbara Smolińska: Każdy z nas wchodzi w dorosłe życie z tym, co otrzymał w dzieciństwie. Jeśli dostaliśmy wystarczającą porcję miłości, bliskości, ciepła i poczucia bezpieczeństwa, nie powinniśmy mieć problemów z budowaniem bliskiej relacji w życiu dorosłym, bo nie będziemy się obawiać emocjonalnej i fizycznej bliskości. Ci, którzy dostali za mało, z jednej strony bardzo tego pragną i potrzebują, ale jednocześnie bardzo się tego boją, bo przecież boimy się tego, czego nie znamy. Osoby, które były traktowane nadopiekuńczo też mogą się chronić przed bliskością. Kiedy dorastamy, dojrzewamy do niezależności – jeśli rodzice trzymali nas na pasku i tę niezależność nam w niezdrowy sposób ograniczali, wówczas każda bliskość będzie dla nas czymś trudnym.

Czy bliskość fizyczna służy budowaniu dobrej relacji w małżeństwie?

Zostało Ci jeszcze 92% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się