Bajeczny zapach obornika
fot. alexandru zdrobau

Bajeczny zapach obornika

Nie mam nastroju do żartów. Nie wiem, co się jeszcze wydarzy. Czy „Niech żyje wesołość! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie”, jak mówi Figaro w sztuce Pierre’a Beaumarchais’go, a może: „Memento mori”, i czekamy na nieuniknione. Lub mniej uduchowione: „Dopóki piłka w grze”, bo jednak dużo zależy od nas samych i nie wolno się poddawać.

Jestem typem dość zorganizowanym. Korzystam z anachronicznego papierowego kalendarza, w którym mam zapisane daty urodzin i imienin najbliższych, terminy meczów, spotkań, wyjazdów służbowych i wakacyjnych, targów i promocji książek.

Zostało Ci jeszcze 89% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się