fot. frank eiffert

Dz 10,34a.37–43 / Ps 118 / Kol 3,1–4 lub 1 Kor 5,6b–8 / J 20,1–9

4 kwietnia 2021 / Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

Jeśli chodzi o życie wiary, to z jednej strony mamy intuicję, że dla znacznej części z nas rozwija się ona wraz z upływem lat; im człowiek starszy, tym bardziej do Pana Boga się przekonuje. Z drugiej strony niektóre przykłady z życia świętych pokazują, że do wytrwałej i głębokiej wiary można za sprawą łaski Bożej dojść znacznie wcześniej. Tylko czy tych kilka przykładów oznacza, że i dla nas jest realna szansa na takie doświadczenie? I czy w ogóle wiara rozwija się tak, jak nabywa się doświadczenia w życiu? Trochę przy okazji, z biegiem lat? Zanim św. Paweł napisze o ukończeniu biegu wiary, dwóch innych apostołów wybiega po wiarę w dzień zmartwychwstania.

Piotr i „ów drugi uczeń” wyruszają razem, na początku idą, potem zaczynają biec, Piotr zostaje w tyle; i choć do grobu przybiega jako drugi, wchodzi do niego jako pierwszy. „Ów drugi uczeń” odczekał swoje przy grobie, złapał oddech: „wszedł do wnętrza (…) ujrzał i uwierzył”.

Ten poranny bieg, wzajemne wyprzedzanie się może być metaforą dochodzenia do wiary. Przede wszystkim trzeba chcieć – wybiec, dać szansę tej niesłychanej wiadomości, że Ktoś pokonał śmierć. Chcieć sprawdzić dla samego siebie, czy tak jest naprawdę. Jedni dobiegną do głębokiej wiary wcześniej, drudzy później – każdy w swoim tempie.

Jeśli masz poczucie, że się starałeś, ale jakoś nie wyszło, że ten Wielki Post minął, a nic się nie zmieniło, to może właśnie łapiesz oddech, żeby za chwilę wejść i uwierzyć. A jeśli już uwierzyłeś, to idź i głoś tym, którzy jeszcze nie wyruszyli. Tym, którzy wolą zostać u siebie, bo Kościół ich rozczarował, bo nie dostrzegli wokół siebie „zwykłych” ludzi, którzy oprócz wiązania końca z końcem wiążą też życie z Panem Bogiem.

Być może Jezus dopuszcza te nierówności w biegu po wiarę, żeby, gdy już innych wyprzedzisz albo zostaniesz w tyle, On sam mógł stanąć przy tobie. A to, co z naszej strony wygląda na „szybciej/wolniej”, „pierwszy/drugi”, jest w rzeczywistości szansą od Boga na zobaczenie Go osobiście, bez świadków. Ten, który jest Zmartwychwstaniem i Życiem, najpierw spotyka się z nami sam na sam. Bóg Stwórca i ja, stworzenie. Oto wielka tajemnica wiary.

Artykuł pochodzi z miesięcznika W drodze W drodze 2021, nr 04. Kup cały numer.

|
Wyczyść
Bieg
Grzegorz Kuraś OP

urodzony w 1984 r. Tarnobrzegu – dominikanin, rekolekcjonista, duszpasterz, sekretarz redakcji miesięcznika „W drodze” (2017-2020), zakochany w Apokalipsie.Świecenia prezbiteratu z rąk ks. bpa Grzegorza Rysia otrzymał 27...