Bóg nie jest problemem

Bóg nie jest problemem

W 1967 roku papież Paweł VI poprosił opata cystersów z Frattocchie, niedaleko Rzymu, o „orędzie kontemplatyków dla świata”. W swoim liście papież zasugerował, że jednym z mnichów, który mógłby je napisać, jest Thomas Merton. Opat wysłał list do Mertona, w którym przekazał mu prośbę papieża – tego samego dnia, gdy list dotarł do adresata, ten spełnił prośbę i napisał orędzie.

Mój drogi bracie, przede wszystkim przepraszam Cię za to, że zwracam się do Ciebie, choć Ty nie zwróciłeś się do mnie i w rzeczywistości o nic mnie nie prosiłeś. I przepraszam Cię za to, że znajduję się za wysokim murem, czego Ty nie rozumiesz. Ten wysoki mur to dla Ciebie problem i być może problem także dla mnie. O, mój bracie. Być może zapytasz mnie, dlaczego za nim przebywam, kierując się posłuszeństwem? Być może nie zadowala Cię już wcale odpowiedź, że przebywając za tym murem, mam ciszę, czas na refleksję, spokój serca. Być może zapytasz mnie, jakie mam prawo do tego pokoju i ciszy, skoro – jak oszacowali niektórzy socjologowie – jeszcze za życia kolejnego pokolenia własny pokój będzie niesłychanym luksusem. Nie mam na to zadowalającej odpowiedzi: prawdą jest, jak mówi muzułmańskie przysłowie, że „kura nie znosi jaj na targu”.

Zostało Ci jeszcze 86% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się