Bóg pojawia się incognito

Bóg pojawia się incognito

Nie martw się, jeśli czekasz na drodze kilka godzin. Widocznie czekasz na tę właściwą osobę - głosi jedna z zasad autostopowicza.

„Życie zakonne jest ciężkie i pełne wyrzeczeń i dlatego nikt, kto nie ma poczucia humoru, nie jest w stanie go znieść” – pisał Merton. W wypadku podróży autostopem zasada trapisty sprawdza się doskonale. Poczucie humoru i dystans do siebie są nie do przecenienia. Jeśli traktujesz swoją osobę zbyt serio, to nawet jeden niezbyt miły gest któregoś z przejeżdżających kierowców może sprawić, że szybko się zniechęcisz.

Zostało Ci jeszcze 59% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się