Stary Testament przekazuje liczne ślady tego, że sny były traktowane jako ważny sposób kontaktowania się z Bogiem. Jednak początkowy entuzjazm autorów natchnionych przeradza się w dużą ostrożność, a nawet krytykę. Czy śpiąc, człowiek może współdziałać z Bogiem? Na początku postawmy pytanie: Czy radzenie się snów jest magią? Nie. Podobnie zresztą rzecz ma się z arcykapłańskimi kamieniami urim i tummim. Magia, najogólniej mówiąc, to czynności mające podporządkować bóstwo człowiekowi dla osiągnięcia korzyści. Tutaj mamy raczej do czynienia z szukaniem Bożego przesłania do człowieka. Ale nic na siłę! Biblia opisuje sytuacje, w których Bóg nie opowiada w żaden sposób: ani przez sny, ani nawet przez losy (zob. 1 Sm 28,6). Choć Izraelici zwracali uwagę na marzenia senne, ustępowali w tym przypadku Egiptowi czy Mezopotamii, dużo chętniej radzono się osób, które dysponowały charyzmatem prorockim.
Zostało Ci jeszcze 92% artykułu