Bukiecik jaśminu
fot. amir benlakhlef / UNSPLASH.COM

Bukiecik jaśminu

Był 2008 rok. Zaprosiłem Wisławę Szymborską na Sycylię – chyba już jako przyjaciel, a na pewno jako dyrektor Instytutu Polskiego. Szukałem dla niej publiczności możliwie najciekawszej, innej niż wszystkie, a także najlepszego miejsca na wypady i odpoczynek – z widokiem, życzliwą aurą i dyskretnymi gospodarzami. I wtedy pojawiła się Kasia. Caterina Valentino. Właścicielka hotelu Palladio w Giardini Naxos, we wschodniej Sycylii. Tuż nad morzem – w miejscu, gdzie w VIII wieku przed erą, którą nazywamy naszą, dopłynęli pierwsi kolonizatorzy greccy. Trzy kilometry od Taorminy, zawieszonej na wielbłądzio garbatych skałach. Na odległość niewytężonego wzroku od Etny, wiecznie dymiącej, czasem pomrukującej, z rzadka śpiewającej.

Slawistka po florenckich studiach u zmarłego niedawno profesora Antonia Raffa. Oczytana wizjonerka, mądra mądrością mitu, ziemi, skał, morza, biedy, etnicznej i kulturowej mieszanki. Córka polskiej malarki Zofii Wilińskiej i Francesca Paola Valentina – tutejszego związkowca i komunisty, który po katolickiej żonie odziedziczył także polskie przyjaźnie i znajomości. Choćby z biskupem Karolem Wojtyłą, o którego wizycie w Giardini czytam w dawnym wydaniu „Corriere della Sera” z 1972 roku.

Zostało Ci jeszcze 77% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się