Chodzi o dziecko
fot. karanpreet singh / UNSPLASH.COM

Chodzi o dziecko

Polski kompromis aborcyjny jest w niejednolitym światopoglądowo społeczeństwie rozwiązaniem być może najlepszym z możliwych, jeśli spojrzeć na niego przez pryzmat kryterium zapewnienia prawnej ochrony życia nienarodzonych.

Redakcja, do której wysłałem kiedyś tekst o prawnej ochronie życia dzieci nienarodzonych, odpowiedziała, że opublikuje go za kilka miesięcy, w trakcie nadchodzącej kampanii wyborczej. Nie zgodziłem się. Taki kontekst wyklucza poważną debatę i nadaje działaniom na rzecz ochrony życia cechę koniunkturalizmu, zatracając ponadczasowy i fundamentalny charakter problemu. Łatwo też przewidzieć, że w nowym rozdaniu politycznym (kiedykolwiek się to stanie) koniunkturalne wprowadzenie swobody dokonywania aborcji będzie kwestią pierwszoplanową. Wtedy za krótkowzroczność dzisiejszych działań najwyższą cenę, bo cenę życia, zapłacą nienarodzeni. Ale po kolei…

Odpowiedzi nie będzie

Zostało Ci jeszcze 95% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się