Co się stało z naszą pracą

Jeśli czytacie ten tekst, mając 60 lat i więcej, to prawdopodobnie nie zmieniliście pracy ani razu w życiu. Wasze dzieci – co najmniej raz. A wnuki będą wykonywać zawody, które dziś raczkują albo jeszcze nie istnieją. Ten obraz przechowuję gdzieś w zakamarkach pamięci. Mam kilka lat, mama odprowadza mnie do przedszkola. Całuje mnie i przytula na do widzenia, wychodzi, idzie na przystanek tramwajowy i jedzie do pracy. Wróci po mnie po południu, tą samą drogą. Miną lata. Ja zdążę skończyć szkołę podstawową, liceum i studia, ona dzień w dzień, aż do emerytury będzie jeździła w to samo miejsce. Była z nim tak zrośnięta, że ilekroć wpadałam do niej do pracy, potrafiłam rozpoznać rytm jej kroków na linoleum. Dopiero teraz dogania mnie myśl, że nie miałabym tego wspomnienia, gdyby mama choć raz w życiu zmieniła pracę. Czyżby nie miała aspiracji? Nie czuła p
Zostało Ci jeszcze 94% artykułu