Codzienność, czyli tam, gdzie się szczęścia nie spodziewasz

Ćwiczenia ze szczęścia, ks. Grzegorz Strzelczyk, Znak, Kraków 2020, s. 256 Mam problem ze szczęściem. Gdy ks. Grzegorz Strzelczyk pyta w książce, kto jest szczęśliwy, i zachęca do podniesienia ręki, moja ani drgnie. Tak, wiem, dałem sobie wmówić, że szczęście musi być przeżywane ekstatycznie. Wszystko mnie o tym przekonuje – znajomi prześcigają się w nowinach, gdzie byli, fejs szczerzy się uśmiechem losu. Jakoś to informowanie o poczuciu szczęścia samo w sobie stało się mało szczęśliwe. Przerzucamy się zdjęciami, pokazujemy słitfocie, na których wszechwładne „ja” odmieniane jest przez wszystkie przypadki. O swoim szczęściu człowiek współczesny musi mówić, podkreślać je, wręcz wykrzykiwać, jakby ono nie mogło być kameralne. Szczęście przybiera dziś formę ekstremalną: skok na bungee, pływanie z krokodylem, taniec z niedźwiedziem. W rzecz
Zostało Ci jeszcze 90% artykułu