Czy msza była ważna?

Czy msza była ważna?

O pamiętnej mszy beatyfikacyjnej Jana Pawła II rozmawiałem z różnymi ludźmi. Jedną, zapewne nie najważniejszą, ale budzącą emocje, kwestią był charakter uczestnictwa we mszy za pośrednictwem telebimów, na przykład na Circo Massimo w Rzymie lub na placu Piłsudskiego w Warszawie. Czy w ten sposób przeżyta Eucharystia była spełnieniem niedzielnego obowiązku uczestnictwa w Eucharystii, czy też nie? Wątpliwości budził także sposób rozdawania komunii.

W Liście Apostolskim Jana Pawła II Dies Domini sprawa postawiona jest jasno: „W wielu krajach telewizja i radio dają możliwość zjednoczenia się z celebracją eucharystyczną w tym samym momencie, gdy jest ona sprawowana w miejscach świętych. Tego rodzaju transmisje same w sobie nie pozwalają oczywiście wypełnić obowiązku niedzielnego, to bowiem wymaga udziału w zgromadzeniu braci, którzy spotykają się w określonym miejscu, z czym wiąże się też możliwość komunii eucharystycznej”. Tę zasadę uważam za jak najbardziej słuszną. Niemniej jednak nasuwa się pytanie, czy 1 maja, ze względu na szczególne okoliczności, władze kościelne nie powinny uczynić wyjątku i powiedzieć wyraźnie, że uczestnictwo we mszy beatyfikacyjnej za pośrednictwem telebimu jest ważne, to znaczy stanowi wypełnienie niedzielnego obowiązku? I czy w konsekwencji księża nie powinni się zatroszczyć, aby w tego rodzaju zgromadzeniach rozdawana była komunia święta?
Wyobraźmy sobie, że ktoś przyjeżdża do Rzymu na uroczystości beatyfikacyjne. Bierze udział w czuwaniu nocnym z soboty na niedzielę. Potem próbuje przedostać się w okolice placu św. Piotra. Tam służby porządkowe zachęcają go, aby raczej udał się na Circo Massimo, gdzie będzie mógł śledzić mszę na wielkim ekranie. Nasz pielgrzym udaje się we wskazane miejsce, gdzie nie tyle ogląda mszę, ile za pośrednictwem telewizji stara się przez trzy godziny w niej uczestniczyć: odpowiada, śpiewa, przyklęka, modli się… Czy nie byłoby logiczne i w duchu miłości bliźniego, aby takiemu wiernemu ktoś udzielił komunii tam, na Circo Massimo? Czy też należy sztywno trzymać się przepisów, a ów zmęczony pielgrzym powinien wieczorem pójść do kościoła, aby zadośćuczynić obowiązkowi bycia na mszy niedzielnej?
Na Circo Massimo w momencie komunii do tysięcy wiernych przemówił kapłan, informując, że komunia nie będzie rozdawana, ale niech każdy w chwili ciszy przyjmie Jezusa w sposób duchowy. Dał więc jasno do zrozumienia, że zebrani tam pielgrzymi są uczestnikami mszy, a nie tylko widzami transmisji.

Zostało Ci jeszcze 53% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się