„Die Schöpfung” Josepha Haydna

„Die Schöpfung” Josepha Haydna

Joseph Haydn, Die Schöpfung Gabrieli Consort & Players, Paul Mc Creesh (dyr.) Deutsche Grammophon 2008

Sposób na świetne nagranie? Zebrać wspaniałych solistów (wystarczy Mark Padmore – tu jako anioł Uriel, albo Miah Persson – tu jako Ewa), mieć zespół, z którym współpracuje się od lat (a Gabrieli Consort & Players dyrygent Paul Mc Creesh zna, jak samego siebie), wreszcie wybrać tytułutwór, który gwarantuje emocje i je podnosi, wyzwala nowe energie.

Decyzje i wybory Paula Mc Creesha są zawsze frapujące, rozszerzające, obarczone wielkim ryzykiem, ale doświadczenie, wrażliwość, żarliwość brytyjskiego dyrygenta to niebezpieczeństwo zmniejszają do zera. Albo jeszcze więcej – są gwarantem sukcesu. Wspaniałych przeżyć.

Mc Creesh chce rekonstruować przeszłość, ale ze świadomością, że przeszłość to Norwidowskie „cokolwiek dalej”, że nie jest martwa, zamknięta. Pamiętacie Bachowską Pasję Mateuszową nagraną przed kilku laty z kilkunastoma muzykami? W przypadku monumentalnego Stworzenia świata Haydna (za rok cały świat świętować będzie 200lecie śmierci kompozytora) pierwszą decyzją Mc Creesha jest duży skład orkiestry.

Dyrygent nawiązuje tym samym do prawykonania oratorium z 1799 roku. Decyduje się też na angielską wersję językową (przez samego Haydna traktowaną równorzędnie z niemiecką, niejako wbrew dzisiejszej tradycji, w której poważniejsze miejsce znalazła ta druga). Wszystko nieco na przekór modzie, ale przede wszystkim w zgodzie z własnym sercem i intuicją.

I nawet jeśli nie mamy świadomości tych wszystkich zależności i napięć, Stworzenia świata w interpretacji Mc Creesha (dyrektora artystycznego festiwalu Vratislavia Cantans!) słucha się z zapartym tchem. Weźmy początek – wspaniałe w zamyśle kompozytorskim powstawanie świata z chaosu. Tutaj przeprowadzone z ogromną dbałością o każde brzmienie, pojedynczą myśl, ukrytą barwę. Takich momentów jest w tym nagraniu znacznie więcej.

Mc Creesh bowiem wie, że przy tak potężnym dziele tylko selektywne spojrzenie na poszczególne fragmenty pozwoli okiełznać tą narastającą dźwiękową masę. Pomaga mu w tym cudownie reagujący na jego rękę zespółorganizm (i świetni soliści). Wtedy dyrygent może być jak Stwórca, który jednym gestem jest w stanie powołać cały świat, jakby mówiąc: stało się…

„Die Schöpfung” Josepha Haydna
Tomasz Cyz

urodzony w 1977 r. w Tarnowie) – polski publicysta literacki i muzyczny, eseista, współpracownik „Zeszytów Literackich” i „Didaskaliów”. Był dramaturgiem Teatru Wielkiego Opery Narodowej za kadencji Mariusza Trelińskiego....