Dora Markus
fot. christine aflak / UNSPLASH.COM

Jest 25 września 1928 roku. Bobi Bazlen, triesteńczyk, tłumacz i badacz literatury niemieckojęzycznej, wysyła Eugenio Montalemu, poecie, który prawie pięćdziesiąt lat później dostanie Nagrodę Nobla, zdjęcie kobiety. Nie całej. Na fotografii, którą Montale wyjmie z koperty, są kobiece nogi – od rozstawionych lekko stóp po wysokie uda. Kobieta ma delikatnie lamowane jasne buciki z paskiem, na niewysokich obcasach. Wyżej jest sukienka. Ciemna, plisowana, z koronkową aplikacją. Przód sukienki jest wyżej niż tylna krawędź. Jak gdyby fotograf poprosił modelkę, żeby lekko ją podciągnęła do zdjęcia. Żeby delikatnie zgięła w kolanie lewą nogę i nieznacznie odchyliła stopę. W liście, który Bazlen dołącza do fotografii, są słowa: „Gerti i Carlo: dobrze. W Trieście ich gościem jest przyjaciółka Gerti, o cudownych nogach. Napisz o niej wiersz. Nazywa się Dora Markus”.

Gerti to autorka zdjęcia, Gertrude Frankl Tolazzi. Rówieśnica Bobiego Bazlena, urodzona w 1902 roku w Grazu, mieszkająca w Trieście. Żydówka, tak samo jak bohaterka jej fotografii. Carlo Tolazzi jest mężem Gerti.

Zostało Ci jeszcze 80% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się