Roman Bielecki OP
fot. Fot. Adam Ciereszko

Drodzy Czytelnicy,

teologia definiuje posłuszeństwo jako cnotę moralną, która wyraża się w dostosowaniu swoich pragnień do woli Boga. Tyle przeczytamy w Katechizmie Kościoła katolickiego. W praktyce chodzi o posłuszeństwo autorytetowi wynikającemu z pełnionej funkcji, jaki mają papież czy biskupi. Można jednak zadać pytanie o to, gdzie są granice tego posłuszeństwa. Bądź inaczej – jakie racje moralne mogą stać za nieposłuszeństwem wobec pasterzy Kościoła.

Weźmy chociażby pontyfikat papieża Franciszka. Od samego początku jego posługi w debacie publicznej obecne są głosy nie tylko wiernych, ale i wysoko postawionych osób w Kościele, które posuwają się do stwierdzeń, że nie jest to prawdziwy papież, a jego decyzje są nieewangeliczne. Na ile można traktować takie głosy poważnie? Jak weryfikować ich prawdziwość? Może wielu problemów w Kościele dałoby się uniknąć, dopuszczając do głosu opinię publiczną i uzgadniając różne punkty widzenia?

Zachęcam do lektury sierpniowego miesięcznika, w którym stawiamy pytanie o to, czy bycie chrześcijaninem to wyrzeczenie się myślenia i bezkrytyczne posłuszeństwo. Czy dziś, kiedy tak mocno podkreślamy znaczenie własnej wolności, da się obronić sens takiego zachowania? A może ciągle za mało zwracamy uwagę na rolę rozumu danego nam od Boga i prymatu sumienia jako ostatecznej instancji w ocenie naszych decyzji, jak uczył św. John Henry Newman?

Warto się nad tym zastanowić.

Drodzy Czytelnicy,
Roman Bielecki OP

urodzony w 1977 r. – dominikanin, absolwent prawa KUL i teologii PAT, kaznodzieja i rekolekcjonista, od 2010 redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, Prowincjalny Promotor Środków Społecznego Przekazu, autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, aut...