Roman Bielecki OP

Drodzy Czytelnicy,

kino moralnego niepokoju ma się dobrze. Mechanizmy sportretowane lata temu w Wodzireju Falka, czy Barwach ochronnych Zanussiego żyją do dziś własnym życiem. Ich przejawy widzimy w mediach, gospodarce, polityce, a także w Kościele: wykluczenie w imię zachowania jedności grupy, konformizm z obawy przed marginalizacją, zachowawczość zamiast wyrazistości.

Pytany przez nas w tym numerze Dariusz Karłowicz upatruje ich przyczyn w oportunizmie, wygodzie i potrzebie sensacji, ubranych najczęściej w szlachetne zdania typu: ”gdyby wszyscy myśleli tak jak ja, to nie byłoby problemów”. Rozwijając tę myśl, Michał Łuczewski zauważa jednak, że w Polsce wymknęły się one spod kontroli i stały się ukrytą sprężyną zjawisk społecznych, których skutkiem są zarówno ekstazy jedności, jak i wybuchy nienawiści, bezwzględna kanonizacja, jak i stygmatyzacja osób i/lub zjawisk.

Czy podobnie jest z naszym chrześcijaństwem? Zachowawczym i lękającym się wykluczenia, zatrzymanym na bezpiecznym poziomie ”niewychylania się”. Kto wie? Czy jest to dla nas powód do moralnego niepokoju, czy spokoju?

Od tego numeru jesteśmy zmuszeni do podniesienia ceny naszego miesięcznika. Przez sześć ostatnich lat udawało nam się ją utrzymać na stałym poziomie, jednak rosnący koszt druku i wprowadzenie podatku VAT wymusiły na nas podjęcie tej niewygodnej decyzji. Mamy nadzieję, że tę zmianę zrekompensuje odświeżona szata graficzna pisma i zwiększenie jego objętości.

Drodzy Czytelnicy,
Roman Bielecki OP

urodzony w 1977 r. – dominikanin, absolwent prawa KUL i teologii PAT, kaznodzieja i rekolekcjonista, od 2010 redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, Prowincjalny Promotor Środków Społecznego Przekazu, autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, aut...