Roman Bielecki OP
fot. Fot. Adam Ciereszko

Drodzy Czytelnicy,

mija pięćdziesiąt lat od publikacji encykliki Humanae vitae papieża Pawła VI. Od chwili jej wydania trwa nieustająca debata na temat jej przesłania. Zaangażowani są w nią zarówno katolicy, jak i niekatolicy, zawodowi teologowie, jak i zwykli zjadacze chleba. Każda ze stron sporu ma swoje argumenty. Czy papież miał rację, twierdząc, że każdy akt małżeński musi być otwarty na przekazywanie życia i zabronione jest jakiekolwiek działanie o charakterze antykoncepcyjnym? Czy takie stawianie sprawy nie straciło dziś na aktualności i czy nie należałoby go zweryfikować, odnosząc się do współczesnej wiedzy medycznej i psychologicznej? A co z bliskością fizyczną, która ma umacniać jedność małżonków, zapewniając trwałość związku? Jak mają się odnieść do papieskiego nauczania pary, które mają obiektywne problemy ze stosowaniem naturalnych metod planowania rodziny? A co w takim razie z ochroną życia i sprzeciwem wobec aborcji? Co z niechcianymi ciążami, a co z wolnością wyboru i samostanowieniem? Lista wzajemnych zarzutów nie ma końca, co pokazuje, jak delikatny i ważny jest temat seksualności i moralności. Jak istotne jest przypominanie, że katolicka etyka seksualna to nie bezduszny zbiór zakazów, ale pozytywna propozycja pomocna w budowaniu relacji. Dlatego tak konieczne jest przełamywanie upraszczających schematów w myśleniu o Kościele, którego główną racją istnienia nie jest reglamentowanie wiernym dostępu do seksu, jak często zdają się mówić złośliwi.

Zapraszam więc do lektury lipcowego numeru „W drodze”, w którym autorzy wywodzący się z różnych środowisk i tradycji myślenia szukają recepty na szczęśliwą miłość w czasach pigułki.

Drodzy Czytelnicy,
Roman Bielecki OP

urodzony w 1977 r. – dominikanin, absolwent prawa KUL i teologii PAT, kaznodzieja i rekolekcjonista, od 2010 redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, Prowincjalny Promotor Środków Społecznego Przekazu, autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, aut...