Dwa albo trzy życia

„Hamburg, Terminal 1. O umówionej porze kilkuletni Janis wychodzi z toalety i rozgląda się za tatą. Chłopiec nie ma przy sobie nic – żadnych dokumentów czy bagażu, jedynie zwitek amerykańskich dolarów. Obsługa lotniska próbuje zidentyfikować małego pasażera, ale Janis nie zamierza odpowiadać na pytania”. Ucieczka To krótka zapowiedź najnowszej książki Salvatore Scibony Każdy. I nie dajmy się zwieść tym kilku zdaniom. Bo to nie będzie ckliwa opowieść o małym chłopcu pozostawionym na lotnisku. Nie pęknie nam serce, nie będziemy lali łez. Nim zdążymy go lepiej poznać, już się z nim rozstaniemy. Bo to nie on będzie głównym bohaterem tej książki. Ale to właśnie on, ten mały kilkuletni chłopiec zaprowadzi nas nieoczekiwanie do domu na drugim końcu świata, w którym mieszka Dwight Elliot Tilly, a właściwie Vollie Frade. Kim on jest? Które życie jest prawdziwe? Czy to, gdy mieszkał ze swoimi rodzicami na farmie, zajmował się zwierzętami, chod
Zostało Ci jeszcze 86% artykułu