Dyplom
fot. nuno alberto

Niedawno wróciłam po długoletniej przerwie do odmawiania brewiarza. Modlitwa godzin wyznacza rytm mego dnia od rana do wieczora: jutrznia, modlitwa w ciągu dnia, nieszpory, kompleta. Czas nabiera innego znaczenia, staje się pełniejszy. Modlitwa porządkuje także pracę, która jest mniej chaotyczna, mniej się rozpraszam. Muszę oczywiście jeszcze nad tym popracować, bo złe nawyki (długie pogaduszki przez telefon, zaglądanie co pięć minut do internetu, parzenie kolejnej kawy) trudno od razu wykorzenić. Czuję jednak, że jestem na dobrej drodze.

***

25-lecie wolności świętowaliśmy z mężem w Ticino, włoskojęzycznym kantonie Konfederacji Szwajcarskiej. Powodem podróży była obrona projektu dyplomowego naszego syna Zygmunta, który ukończył właśnie Accademia di Architettura w miejscowości Mendrisio.

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się