Dzień z panem Kaziem

Oprowadzając wycieczki po Stadionie Narodowym, wizytę zaczynam zawsze w pobliżu pomnika Kazimierza Górskiego. Przyjeżdżają goście z całej Polski, w różnym wieku, na różnym poziomie. Wskazując na pomnik, pytam: Czy wiecie państwo, kim był Kazimierz Górski? Z każdym kolejnym rokiem tych, którzy wiedzą, jest coraz mniej. Kiedy selekcjonerem reprezentacji był Adam Nawałka, młodzi zwiedzający stadion byli przekonani, że przed nim nie pracował w Polsce żaden trener godny zapamiętania. Trochę się więc dziwili, kiedy mówiłem, że drużyna pana Górskiego zajęła trzecie miejsce na świecie i zdobyła dwa medale olimpijskie. Naprawdę? Polacy tak kiedyś grali? – nie wierzą. Nagle banalne zwiedzanie stadionu staje się lekcją historii Polski. Zapewne coraz mniej ludzi pamięta, że Kazimierz Górski był nie tylko świetnym trenerem, ale i jedną z najpopularniejszych, najbardziej lubianych osób w kraju. A jednocześnie ci sami ludzie, którzy go kochali, nie oddali na niego dość głosów, żeby znalazł się w parlamenci
Zostało Ci jeszcze 82% artykułu