Epoka Ratzingera
fot. daniel apodaca / UNSPLASH.COM

W jednym z ostatnich wystąpień Benedykt XVI mówił o tym, że zamiast rzeczywistego soboru wiary zwyciężył jego fałszywy obraz, "sobór mediów", umodelowany według oczekiwań świata. Papież potwierdził, "sobór wirtualny" był silniejszy niż "sobór realny".

Sytuacja, gdy papieżem zostaje oryginalny myśliciel, tylko z pozoru jest sytuacją wymarzoną lub zgoła naturalną. W rzeczywistości jest to obarczone wielkim ryzykiem. Zaraz pojawiają się pytania: Kim zechce teraz być profesor, który został pasterzem wszystkich? Jak daleko każe iść Kościołowi za swoimi osobistymi pasjami, badaniami, obsesjami, subtelnościami? Na ile te ostatnie są rzeczywiście potrzebą ludu Bożego? Oczywiście nie znaczy to w żadnym razie, że sytuacja, gdy na Stolicę Piotrową wstępowałby dla odmiany prostak z kilkoma chaotycznymi ideami w głowie, jest bezpieczną alternatywą – jednak powiedzmy sobie szczerze: papież będący indywidualnością teologicznego intelektualisty to na pewno wyzwanie!

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się