Głos w ważnej sprawie
fot. siora photography

Chrześcijanie są powołani do służby politycznej. Ale dziś powołanie to jest o wiele trudniejsze niż kiedyś. Zawód polityka został mocno skompromitowany. Myślę jednak, że to ryzyko warte jest podjęcia.

Dominik Jarczewski OP: Spotykamy się przy okazji promocji polskiego wydania książki Wiara na areopagu. Pisze w niej ksiądz arcybiskup o miejscu chrześcijan we współczesnym świecie. Ale angielskie wydanie ukazało się już osiem lat temu. Sporo się zmieniło. Czy to, co w niej przeczytamy, jest jeszcze aktualne?

abp Rowan Willimas: Gdy spojrzeć na rozwój sytuacji, zarówno międzynarodowej, jak i tej na Wyspach, w ostatnich ośmiu latach, chyba nikt nie przewidział, że to wszystko się wydarzy. Mam na myśli brexit, postępującą erozję zaufania społecznego do instytucji demokratycznych, nowe wojny na „starym” Bliskim Wschodzie, światową epidemię czy choćby kryzys ekologiczny.

O ekologii mówi się na okrągło od dobrego półwiecza…

Owszem, gdy dorastałem, wszyscy jakoś troszczyliśmy się o kwestie ekologiczne. Organizowaliśmy kampanie przeciw zanieczyszczaniu środowiska, zbiórki surowców wtórnych, protestowaliśmy przeciw takim czy innym fabrykom lub producentom. Ale wszystko to pozostawało na poziomie lokalnym. Nie mówiło się, że to nie wystarczy, że kryzys jest o wiele głębszy i należy podjąć niełatwe inicjatywy na poziomie globalnym.

Wszyscy uwierzyli, że choć świat nie jest idealny, idzie ku lepszemu, i że stawimy czoło pojawiającym się problemom. Nagle się okazało, że te problemy nas przerosły.

Zostało Ci jeszcze 91% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się