Im nam się lepiej żyje, tym mamy mniej dzieci, bo w inny sposób zapewniamy sobie polisę na starość. Jeżeli system opieki zdrowotnej i system ubezpieczeń społecznych są w miarę wydolne, to już nie trzeba mieć dwunastki dzieci, żeby nas na starość przechowały. Michalina Kaczmarkiewicz: Natknęłam się na krzykliwy nagłówek, że mamy w Polsce najwyższą liczbę zgonów od drugiej wojny światowej – ponad 388 tysięcy! Agata Romaniuk: Danych demograficznych nie można porównywać, przytaczając pojedynczą liczbę. Kwestie związane z jakością życia nie są opisywalne w ten sposób, wpływa na nie znacznie więcej wskaźników, które tworzą kontekst, na przykład liczba łóżek szpitalnych na głowę, śmiertelność noworodków, poziom zanieczyszczenia środowiska. Stosowanie
Zostało Ci jeszcze 96% artykułu