Jak w lustrze

O wielu książkach, filmach i serialach pisano w minionym roku, że można się w nich przejrzeć jak w lustrze. Coś w tym jest, że w czasach niepewności szukamy odbicia rzeczywistości w sztuce z nadzieją, że znajdziemy tam odpowiedzi na pytania, które stawia przed nami nowa, nieznana codzienność. Szukamy też oczywiście oderwania albo zwykłego pocieszenia. Dlatego na dobry początek roku wybrałam kilka tytułów – co prawda nie wszystkie są wychwalane przez krytyków, ale za to przynoszą otuchę i przywracają wiarę w ludzi. Mam wrażenie, że bardzo tego teraz potrzebujemy. O tej powieści mówiła cała Ameryka. J.D. Vance, potomek tytułowych bidoków – zubożałej białej klasy pracującej – opisał historię trzech pokoleń swojej rodziny. Zawarł w niej analizę rozwarstwienia społecznego w Stanach Zjednoczonych i ciemnych stron amerykańskiego snu o dobrobycie. Nie trzeba było długo czekać, by wytwórnie zaczęły się bić o prawa do ekranizacji. Za kamerą stanął wielki Ron Howard, twórca Pięknego umysłu, a film pojawił się jako produkcja oryginalna serwisu Netfl
Zostało Ci jeszcze 87% artykułu