Jedz, módl się i kochaj
fot. mr cup fabien barral / UNSPLASH.COM

Jedz, módl się i kochaj

Jestem więcej niż pewien, że na liście spraw, które okradają nas z każdej niemal okazji do bycia szczęśliwymi, jedno z pierwszych miejsc zajmuje strach przed oceną innych. Niemal każdego dnia spotykam ludzi wrażliwych, twórczych, pełnych wewnętrznego piękna, a jednocześnie sparaliżowanych lękiem. Żyją w cichej desperacji własnych, niespełnionych pragnień. Boją się nie tyle porażki, ile tego, że ich porażkę dostrzegą inni.

W mniejszym lub większym stopniu wszyscy jesteśmy dotknięci tym deficytem. Naszym życiem nie kieruje wewnętrzny kompas, ale społeczne oczekiwania i oceny. I nie w tym rzecz, a przynajmniej nie do końca, że poddajemy naszą rzeczywistość pod dyktando tych, którzy nas otaczają. Staliśmy się niewolnikami wyników: tego, co można zmierzyć, pokazać, a przede wszystkim – porównać. Inni ludzie, ich stan posiadania, osiągnięcia, poczucie spełnienia i celu, to punkty odniesienia, wobec których przestajemy pytać o własne, prawdziwe potrzeby. Ważniejsze staje się to, czy (i jak szybko) dorastamy do określonego modelu.

Zostało Ci jeszcze 80% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się