Katolicka szalupa dla anglikanów

Katolicka szalupa dla anglikanów

Kiedy Benedykt XVI ustanowił specjalną strukturę ordynariatu personalnego, by ułatwić duchownym (w tym biskupom) anglikańskim przejście do pełnej jedności z Kościołem katolickim, podniósł się wrzask, że taki akt zaprzecza duchowi ekumenicznego dialogu. A przecież Papież nikogo nie zachęca do porzucenia anglikanizmu na rzecz katolicyzmu. To strona anglikańska sugerowała, by Ojciec Święty umożliwił jej przejście do Kościoła katolickiego w sposób, który pozwoliłby na zachowanie pewnych administracyjnych, liturgicznych i duchowych elementów typowych dla tradycji anglikańskiej. Miesiąc temu pięciu anglikańskich biskupów podjęło decyzję o wstąpieniu do Kościoła katolickiego. Trzech z nich to tzw. „biskupi latający”, czyli tacy, którzy posługiwali różnym grupom anglikanów, przeciwnym kapłaństwu kobiet. W swoim oświadczeniu stwierdzili m.in.: „Nadszedł moment, w którym musimy publicznie poinformować o naszym stanowisku i zachęcić innych, którzy je podzielają, do przyłączenia się do nas w naszej drodze”.

Dlaczego wielu anglikanów nie jest zadowolonych ze swej wspólnoty, która w ostatnich latach przeszła przeobrażenia co najmniej na miarę reformatorskich wizji, serwowanych przez pewnego eks-zakonnika w „Gazecie Wyborczej”? Znamienna jest postawa Grahama P. Taylora, duchownego i autora bestsellerowych powieści, który przeszedł na katolicyzm. „Decyzję tę podejmuję z bólem w sercu – napisał Taylor w dzienniku „Yorkshire Post”. – Kocham Kościół anglikański, nigdy nie sądziłem, że będę musiał go opuścić, jednakże dziś zsuwa się on w liberalną otchłań, staje się po ludzku nieużyteczny, a przy tym nie daje już żadnej nadziei, miłości ani łaski”. Anglikański pisarz z żalem stwierdził, że biskupi Kościoła anglikańskiego więcej dziś mówią o zmianach klimatycznych niż o Ewangelii. Do katolicyzmu pociąga Grahama Taylora silne poczucie własnej tożsamości, a także dostojność liturgii. Imponuje mu również to, że katoliccy biskupi mają odwagę bronić moralności. „Świecka prasa ośmiesza wiarę katolików, ale ci się nie poddają. – W dobie sekularyzacji ten kraj potrzebuje silnej moralnej busoli. Kościół ponownie musi być profetyczny, bronić tego, w co wierzy. Nie sądzę, by Kościół anglikański był do tego zdolny. Jak wielu innych anglikanów, czuję, że muszę opuścić tonącą łódź, która rozbiła się na skałach sekularyzmu” – napisał ks. Graham Taylor.

Zostało Ci jeszcze 52% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się