Kazimierzowi Kasiczowi wspomnienie

Kazimierzowi Kasiczowi wspomnienie

Kochany Profesorze!

Obudziłeś mnie, odchodząc z tego świata. Obudziłeś mnie wyraźnie, bo zamierzałem pospać, aby wyleczyć przeziębienie. Ale ktoś kazał mi wstawać. I wtedy otrzymałem wiadomość o Twojej śmierci, Profesorze. A mieliśmy ostatnimi czasy szczególną łączność i porozumienie. Coraz bliżej było nam do siebie.

Zostało Ci jeszcze 92% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się