Kiedy modlitwa nudzi
fot. jude beck / UNSPLASH.COM

Kiedy modlitwa nudzi

Od pewnego czasu mam kłopot z modlitwą. Stała się sucha i formalna. Kiedyś na modlitwie miałem świadomość bliskości Boga, wyczuwałem Jego obecność. Teraz to się wyraźnie zmieniło. Czy to moja wina, że tak się dzieje? Gdzie popełniam błąd? – zapytał ktoś.

Okresy oschłości na modlitwie pojawiają się z różnych powodów. Niekiedy rzeczywiście mogą być skutkiem zaniedbań, innym razem przeciwnie, są znakiem, że jesteśmy na dobrej drodze do modlitwy głębszej i dojrzalszej. Nie ma tu jednej reguły i tylko spotkanie z kimś, komu nie są obce drogi Boże i kto – jeśli można tak powiedzieć – „zna się na modlitwie”, pomoże zdiagnozować prawdziwy charakter tych kłopotów. Abstrahując od źródła problemów, zawsze możemy spróbować pewnych praktyk, które mają doprowadzić nas do wyraźniejszego uprzytomnienia sobie obecności Boga. Sądzę, że o to tu przede wszystkim chodzi, a mianowicie, by lepiej uświadomić sobie, że nasza modlitwa dokonuje się przed obliczem Boga, że mówimy do Kogoś, kto słucha i odpowiada, Kogoś, kto po prostu jest rzeczywiście obecny.

„Stawanie w obecności Boga”

Zostało Ci jeszcze 83% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się