Klasztorem kaznodziei jest świat

Klasztorem kaznodziei jest świat

Teofil. Pismo Studentów Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, nr 1(30)/2012, Dominikańskie Studium Filozofii i Teologii, Kraków 2012

Jaka jest różnica między głoszeniem kazań a prawieniem morałów? Po czym, oprócz habitu, można rozpoznać dominikanina? Czy święty Dominik był przystojny? Czym jest prawda w ujęciu logicznym i co francuscy ojcowie mają wspólnego z dębami? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w najnowszym, trzydziestym numerze „Teofila” – pisma studentów Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów w Krakowie.

Tytuł numeru głosi, że „Klasztorem kaznodziei jest świat”. Dominikanie piszą o dominikanach. W wypadku innego środowiska można by się spodziewać laurki i wymiany laudacji. Tymczasem zaprezentowane teksty są rzeczywiście ciekawe, przybliżają życie braci, specyfikę zakonu, sięgają do jego bogatej historii, ale także oddają głos współczesnym, doceniają dotychczasowe osiągnięcia i wskazują nowe wyzwania. To lektura, którą można polecić nie tylko członkom dominikańskich duszpasterstw.

Numer otwiera wywiad z prowincjałem Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejów Krzysztofem Popławskim OP, który odpowiada na niełatwe pytania o różnicę między kaznodziejstwem a moralizatorstwem, o sposoby godzenia kontemplacji z działaniem, o to, czy dominikanin profesor jest lepszy od zwykłego brata i czego uczą misje o wymykającym się Bogu.

Zaraz potem pojawiają się odpowiedzi na ankietę „Teofila” dotyczącą tożsamości dominikanów, udzielone przez siedmiu zakonników oraz dwóch publicystów: Krzysztofa Mielcarka i redaktora naczelnego „Więzi” Zbigniewa Nosowskiego.

Ojciec Józef Puciłowski opowiada o tym, co mu w zakonie imponuje, redaktor naczelny „Więzi” nazywa dominikanów awangardą intelektualną i duszpasterską. Nie ogranicza się jednak do pochwał, lecz pokazuje także zadania, których – według niego – powinni się podjąć. Pierwszym jest powołanie instytutu pastoralnego – miejsca wymiany duszpasterskich doświadczeń. Drugim – rozwijanie myśli teologicznej i pomoc w tworzeniu spójnego stanowiska Kościoła w Polsce wobec różnych problemów. Krzysztof Mielcarek zastanawia się z kolei, co dominikanie mogą dać polskiemu Kościołowi – i wskazuje na dwie wartości: „życie wiarą na poważnie” oraz piękno liturgii. Jedno i drugie jest szukaniem prawdy i drogi do Boga – w sposób autentyczny, który pociąga ludzi.

Najciekawsze wydają się przekłady tekstów napisanych przez dominikanów w różnych czasach i miejscach – większość z nich nigdy wcześniej nie ukazała się po polsku. Święty Wincenty Ferreriusz w swoim kazaniu używa w odniesieniu do św. Dominika określenia „sól ziemi”. Rozwijając porównanie, wskazuje na właściwości soli: oczyszczanie, zachowanie od zepsucia, dostarczanie przyjemności przy jedzeniu – i w rozbudowanych alegoriach zaczerpniętych z Biblii, zestawianych z życiem założyciela zakonu, prowadzi czytelnika (lub słuchacza) do pełnego podziwu uznania zasług św. Dominika, ale i kunsztu oratorskiego kaznodziei z przełomu XIV i XV wieku.

Następnie głos zabiera Henri-Dominique Lacordaire OP, przemawiając w obronie zakonu zagrożonego likwidacją w dziewiętnastowiecznej Francji. Obszerny fragment Rozprawy o przywróceniu we Francji Zakonu Braci Kaznodziejów z 1839 roku jest nie tylko źródłem historycznym. Jest także ważnym, wciąż aktualnym w swojej wymowie i poruszającym wezwaniem do postrzegania Kościoła nie jako wroga demokratycznego państwa, ale jako gwarancję tego, że obywatele (którymi są także zakonnicy) będą znali wartość wolności, równości wszystkich ludzi, prawdy i odpowiedzialności za innych. Prześladowania duchownych w czasach rewolucji, zamęt i rozbieżność w prawach za Cesarstwa i Restauracji nie zdołały wygnać dominikanów z Francji. Spokojnie i rozsądnie przedstawia argumenty ukazujące sprzeczność w działaniach liberalnego państwa, które zapewnia wolność wszystkim obywatelom, z wyjątkiem tych najbardziej praworządnych: zakonników i zakonnic. „Natura i społeczeństwo, dzięki swym niezniszczalnym siłom witalnym, drwią sobie z teoretyków, którzy myślą, że mogą zmienić ich istotę i że jakaś ustawa może uśmiercić dęby albo zlikwidować mnichów. Dęby są wieczne i mnisi są wieczni”1 – pisze. Na koniec odwołuje się do historycznego katolicyzmu Francji i wiary w jego odrodzenie w przyszłości.

Ojciec Herbert McCabe pochyla się nad tożsamością dominikanina w odniesieniu do Tajemnicy. Duchowość dominikańska, w jego ujęciu, to po prostu jeden ze sposobów życia w Kościele, mający swoją specyfikę, ale równorzędny wobec pozostałych. Jak pisze, „czymś zawsze istotnym dla naszej tożsamości była troska o własną tradycję, bez zazdrosnego spoglądania na tradycje innych. Gdy zaniedbujemy naszą historię życia, wówczas zaczynamy sobie wyobrażać, że naśladujemy benedyktynów, jezuitów, pracowników społecznych czy grupy charyzmatyczne. Jeśli tracimy kontakt z życiodajną tajemnicą własnej tradycji, to nie otrzymujemy nic w zamian. (…) Dominikanie mają swoją tradycję, a w jej głębinach własne źródło życia. (…) Moja historia życia jest historią życia dominikanina i całego Zakonu. Takie jest znaczenie naszej profesji i ślubu posłuszeństwa. Bycie człowiekiem, bycie samym sobą, jest dla nas byciem jednym z braci kaznodziejów. (…) Jesteśmy tym, co Zakon z nas uczynił; zakon jest tym, co my uczyniliśmy z niego. I ten fakt sprawia, jak mi się wydaje, że mamy własną, określoną, teologiczną tradycję głoszenia. Ostatecznie cała teologia to poszukiwanie prawdy o tym, kim jesteśmy, zastanawianie się nad znaczeniem historii naszego życia”2. Znamienne jest to, że słowa brytyjskiego zakonnika można odnieść nie tylko do dominikanów. Mamy takie parafie czy wspólnoty, jakie udało nam się zbudować przez to, kim jesteśmy; jesteśmy takimi katolikami, jakimi uczyniły nas nasze wspólnoty. Jeśli nie staramy się, żeby były lepsze, ograniczamy także sobie samym możliwość rozwoju.

Artykuł Allana White’a OP traktuje przede wszystkim o zadaniach kaznodziei; oprócz współczucia i dążenia do prawdy wskazuje także na wymiar służby. Kazań nie głosi się po to, żeby pochwalić się swoim talentem, charyzmą i błyskotliwością. „Celem dobrego i wiernego kaznodziei powinno być stanie się zbędnym. Jeśli jesteś taki, to chcesz być przyćmiony przez swoich uczniów. Powinniśmy starać się być zbędni przez stanie się przezroczystymi. Naszym zadaniem jest upewnić się, że ludzie widzą tylko Jezusa, jak uczniowie na górze Przemienienia. Nie powołujemy ludzi, by szli za nami, ani nie czynimy ich apostołami dla Zakonu. Czasem z obawy o przyszłość Zakonu mylimy istnienie dla Chrystusa z istnieniem dla Kościoła”3. To także wskazówka dla ludzi skupionych wokół charyzmatycznych duszpasterzy: taki „test przezroczystości” pozwala sprawdzić, kogo w rzeczywistości słuchają i naśladują – Pawła, Apollosa… czy Chrystusa. Ojciec White pokazuje także, jak rozsądnie pogodzić z sobą czasowy i przestrzenny wymiar zakonu, mającego wszak wielowiekową tradycję i ogromny zasięg, z konkretnym miejscem: prowincją, z jej historią i specyfiką oraz z przynależnością braci do danego pokolenia.

W „Teofilu” znalazły się również teksty o prawdzie w ujęciu logicznym (Paweł Ożóg OP), o filozofii w godzinie kryzysu (Dominik Jarczewski OP) i wiersze Tomasza Biłki OP. Łukasz Wiśniewski OP w krótkim i dobrze napisanym kazaniu pokazuje, czym jest „duma pokorna”, a Piotr Janas OP odkrywa wpływ tekstów o Ojcach Pustyni na duchowość św. Dominika – w postaci dążenia do czystości serca, doskonałości i kontemplacji. Na koniec bracia studenci zabierają czytelników na wykład Viviana Bolanda OP pod tytułem „Wiedza, rozum oraz mądrość: cnoty intelektualne, edukacja i dary Ducha Świętego”.

W trzydziestym numerze „Teofila” można znaleźć teksty lekkie i naukowe, traktujące o duchowości i o historii, poezję i logikę. Taka różnorodność w ramach jedności, która potrafi zaciekawić, skłonić do rozmyślań, pociągnąć do Boga – jest bardzo dominikańską cechą.

 Henri-Dominique Lacordaire OP, Zmartwychwstanie Zakonu [w:] „Teofil”. Pismo Studentów Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, nr 1(30)/2012, Dominikańskie Studium Filozofii i Teologii, Kraków 2012, s. 98.
2  Herbert McCabe OP, Oddać się Tajemnicy [w:] „Teofil”, dz. cyt., s. 118–119.
3  Allan White OP, Pokorna intuicja serca [w:] „Teofil”, dz. cyt., s. 148.

Klasztorem kaznodziei jest świat
Zofia Marduła

urodzona w 1986 r. – absolwentka socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracuje w Bibliotece Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie....