Kołysanka przeciwlękowa
fot. ingmar EDhV2 / UNSPLASH.COM

Kołysanka przeciwlękowa

Budzę się i sięgam po telefon. Chcę od razu wiedzieć, jak jest. Czy świat, który zostawiłam wczoraj wieczorem – rozchwiany, niepokojący – wciąż się jako tako kolebie. Czy może pod osłoną snów rzeczywistość się zapadła albo wybuchła na jeden z tych przestraszających sposobów, które mnie prześladują. Są jak wytwory przelęknionej fantazji, przypominają wyimaginowane postaci, łażące za Johnem Forbesem Nashem, wybitnym ekonomistą cierpiącym na schizofrenię. W filmie Piękny umysł szły krok w krok za grającym go Russellem Crowe’em. On był świadomy ich obecności, ale nie reagował na zaczepki. Nauczył się odróżniać chorobowe projekcje od zdrowego myślenia. Trzymał się tego, co istniało naprawdę i czemu ufał.

Moje lęki mają podstawy. Są, jak powiedziałaby chorwacka pisarka Vedrana Rudan, objawem stosownym dla ofiary życia we współczesnym świecie. A ten dygocze i wszystkiego można się po nim spodziewać. Jakiś czas temu, tuż przed zaśnięciem, dostrzegłam w serwisie BBC niepozorną notkę o ciężarówce, która potrąciła pieszych w Marsylii. Rano była ona główną informacją, potwornym zamachem terrorystycznym – w mediach rozlewały się rozmiary tragedii, śmierci, paranoicznego strachu i niezadowalających odpowiedzi na pytanie: Dlaczego? Dziś rano, ledwie musnęłam kciukiem ekran telefonu, dowiedziałam się, że Donald Trump w jednym z impulsów swego niezbyt pięknego umysłu zwolnił szefa FBI. To drugi przypadek w historii – pierwszego wywalił Nixon, gdy śledztwo wokół Watergate stało się niewygodne. Dziś możemy jedynie spekulować – czy Trump dokonał szokującego ruchu, bo uważał, że FBI kryje Hillary Clinton, czy przeciwnie – bo FBI prowadzi śledztwo w sprawie wpływu Rosji na to, że Trump zasiada dziś w Białym Domu. Nie wiem, czy potężna FBI jest rzeczniczką niewygodnej prawdy, czy też agencją pudrującą fakty. Nie wiem, kogo na jej szefa wybierze Trump. Nie wiem i to wystarczający powód, by się bać. A dzień się dopiero zaczął. Strach myśleć, co gruchnie przed południem, jaką katastrofę będę przełykać do obiadu i przy jakiej zatrzęsie się filiżanka z wieczorną herbatą.

Zostało Ci jeszcze 58% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się