Koniec pewnej epoki

Koniec pewnej epoki

W powadze żałoby stanęliśmy przed szansą zakończenia demokracji ludycznej i przejścia w stronę demokracji pełnej - jako wolny naród, już nie tylko społeczeństwo.

Kupując bilet do Polski, nigdy bym nie przypuszczał, że będę obserwował wydarzenia tak tragiczne i wielkie jak te, które stały się naszym udziałem w ostatnich tygodniach. Dlaczego były tragiczne, nie trzeba tłumaczyć. Dlaczego były wielkie – może i nie trzeba tłumaczyć, ale nie mogę się powstrzymać. Żałoba minęła. Wszystko powoli nabiera maskujących barw codziennej szarości, ale ja z każdym dniem mam coraz większe poczucie, że stało się coś wielkiego, znacznie większego, niż nam się wydaje. Mam przemożne wrażenie, że społeczeństwo, które już dużo wcześniej wywalczyło sobie i wybudowało demokratyczne struktury władzy, teraz dopiero obudziło się do bycia prawdziwie demokratycznym – i to w najlepszym tego słowa znaczeniu – nawet nie społeczeństwem, ale narodem. Skończyła się pewna epoka, co będzie dalej, nie wiadomo, ale warto przyjrzeć się temu, co już – mam nadzieję – mamy za sobą.

Koniec epoki czwartej władzy

Zostało Ci jeszcze 93% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się