Koniec świata codziennie jest bliżej

Wszelkie próby określania daty końca świata lub traktowania obserwowanych wydarzeń jako znaku, iż apokalipsa zaczyna się już tu i teraz, są poważnym nadużyciem. Stoi za tym uzurpowanie sobie wiedzy, co do której Pismo Święte wyraźnie stwierdza, że nie jest ona przynależna człowiekowi. Był w moim dzieciństwie taki czas, gdy panicznie bałam się końca świata. Zapewne wcześniej usłyszałam od kogoś, że takie wydarzenie nastąpi, że jego termin jest nieznany oraz że poprzedzone będzie rozmaitymi niepokojącymi znakami. To wystarczyło, by wzbudzić we mnie prawdziwą obsesję. Do dziś pamiętam, jak w trakcie zabawy zamierałam nagle sparaliżowana strachem, bo właśnie przypomniałam sobie o nieuchronnym kresie wszystkiego, co znam. Nieraz zrywałam się i pędziłam do okna, by spojrzeć z niepokojem na niebo i na ziemię, czy przypadkiem widać już jakieś nadzwyczajne zjawiska świadczące o tym, że oto zaczyna się wielki f
Zostało Ci jeszcze 94% artykułu