Kulejący biedak
fot. jorge rosal

Kulejący biedak

Mnisi, którzy spędzili większość życia na modlitwie, wiedzieli doskonale, że wierne trwanie przy Bogu, bez względu na okoliczności, to przygotowywanie gruntu, na którym On będzie mógł zasiać wszystko, co tylko zechce.

Prosta modlitwa – tak zatytułował jedną ze swoich książek o. Joachim Badeni, którego irytowało traktowanie kontaktu z Panem Bogiem jako czegoś zawiłego i trudnego. Prostota modlitwy jest przecież jej największą zaletą, o czym już w XIII wieku przypominali pierwsi dominikanie, między innymi bł. Humbert i William Perault. Chodziło głównie o to, co zauważył historyk Kościoła Simon Tugwell: gdy dominikanie spotykali się z precyzyjnymi technikami medytacji i z drobiazgowym spisem poleceń, co podczas medytacji należy bezwzględnie robić, a czego unikać, większość z nich reagowała na skomplikowane przepisy sporą dozą nieufności. Kontrowersje budziło przedstawianie modlitwy jako czynności przynoszącej więcej zmęczenia i frustracji niż pokoju serca. Modlitwa jednak w swojej istocie jest zawsze prosta; chodzi w niej o spotkanie z Bogiem, przebywanie w Jego obecności. Dlaczego w takim razie mówimy o walce w modlitwie?

Zostało Ci jeszcze 88% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się