Małżeństwo, którego nie było

Małżeństwo, którego nie było

Małżeństwo jest przymierzem, „przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury do dobra małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa”. Tak rozumiane małżeństwo między ochrzczonymi zostało podniesione przez Chrystusa do godności sakramentu – taką definicję małżeństwa możemy znaleźć w prawie kanonicznym (por. kan. 1055 §1 KPK). Istotnymi przymiotami sakramentu małżeństwa jest jedność i nierozerwalność (por. kan. 1056 KPK). I każdy, kto wstępuje w sakramentalny związek małżeński, chce być w nim szczęśliwy aż do śmierci. Zdarza się jednak, że małżeństwa się rozpadają. Niezależnie od tego, czy dzieje się to po kilku miesiącach czy po wielu latach, jest to bolesne i trudne. Co wtedy robić?

Na początku małżonkowie powinni sobie postawić pytanie, czy powód rozpadu życia małżeńskiego był obecny przed zawarciem sakramentalnego związku, czy powstał dopiero po jego zawarciu. Odpowiedź na nie jest o tyle istotna, że jeśli był obecny wcześniej i dodatkowo jest uznawany przez Kościół jako przeszkoda do zawarcia sakramentalnego związku albo wada zgody małżeńskiej (terminy te zostaną wyjaśnione poniżej), może się okazać, że małżeństwo było zawarte w sposób nieważny. Natomiast jeżeli ów powód powstał dopiero po zawarciu małżeństwa, to może on wpłynąć na rozpad związku, ale nie może być brany pod uwagę przy stwierdzeniu, że małżeństwo zostało zawarte w sposób nieważny. Oto przykład: jeżeli w związek wstępuje osoba dotknięta chorobą alkoholową, to może się okazać, że jej małżeństwo zostało zawarte w sposób nieważny. Ale jeżeli ta sama osoba rozpiła się w czasie trwania małżeństwa, to może to być powód rozpadu małżeństwa, ale nie przyczyna jego nieważności.

Dzieje się tak, ponieważ w prawie procesowym rozróżniamy dwa rodzaje orzeczeń sądowych: konstytutywne albo deklaratoryjne. Z pierwszym mamy do czynienia, gdy powoduje ono powstanie lub zmianę czyichś uprawnień bądź obowiązków (np. orzeczenie rozwodu). Natomiast orzeczenie sądowe deklaratoryjne nie zmienia istniejącego stanu prawnego, nie rodzi nowych skutków prawnych (np. stwierdzenie nieważności małżeństwa). W praktyce oznacza to, że orzeczenie konstytutywne, np. dotyczące rozwodu, mówi nam, iż kiedyś było zawarte małżeństwo, trwało ono i z jakichś powodów zostało rozwiązane. Natomiast orzeczenie deklaratoryjne wskazuje, że to małżeństwo nigdy nie zostało zawarte.

Dlatego w Kościele mówimy o stwierdzeniu nieważności małżeństwa, a nie o rozwodach czy unieważnieniu małżeństwa. Na to, czy małżeństwo zostało zawarte w sposób ważny, wpływają trzy czynniki:

  • przeszkody,
  • zgoda małżeńska,
  • forma kanoniczna.

Przeszkody

Przeszkody, aby mogły spowodować nieważność małżeństwa, muszą wystąpić przed zawarciem go albo najpóźniej w chwili jego zawierania. Kodeks Prawa Kanonicznego zna dwanaście przeszkód i nazywa je przeszkodami zrywającymi, czyli takimi, które czynią osobę niezdolną do ważnego zawarcia małżeństwa (por. kan. 1073 KPK).

Przeszkoda wieku. Aby ważnie zawrzeć małżeństwo, mężczyzna musi mieć ukończone szesnaście lat, a kobieta czternaście (por. kan. 1083 §1 KPK). Konferencja episkopatu ma prawo ustalić wyższy wiek wymagany do godziwego zawarcia małżeństwa (por. kan. 1083 §2 KPK). Konferencja Episkopatu Polski przyjęła osiemnaście lat dla mężczyzn i kobiet, dostosowując go do wieku ustalonego przez polskie prawodawstwo. Chodzi o to, że wierni zawierając małżeństwa konkordatowe, muszą być wolni od przeszkód prawa kościelnego i państwowego.

Przeszkoda niemocy płciowej (impotencji). Impotencją nazywamy niezdolność do współżycia seksualnego przynajmniej jednej ze stron zawierających małżeństwo (por. kan. 1084 KPK). Może być ona względna lub absolutna. O pierwszej z nich mówimy, gdy dotyczy tylko osoby, z którą zamierza się zawrzeć związek małżeński. O drugiej zaś, gdy dotyczy wszystkich osób płci przeciwnej. Impotencja może być także psychiczna (wynikająca z przyczyn psychicznych, nerwicowych itp.) lub organiczna (będąca skutkiem budowy narządów płciowych, np. ich zniekształcenia). Aby impotencja byłą przyczyną nieważnego zawarcia małżeństwa, musi być uprzednia i trwała (por. kan. 1084 §1 KPK). Ponadto wystarczy, że jest względna i może być psychiczna lub organiczna. Z impotencją nie należy mylić bezpłodności, która nie jest przeszkodą do zawarcia małżeństwa (por. kan. 1084 §3 KPK).

Przeszkoda węzła małżeńskiego. Ważnie zawarty sakrament małżeństwa powoduje tzw. węzeł, który pozostaje nierozerwalny. Dlatego nieważnie usiłuje zawrzeć sakramentalne małżeństwo ten, kto jest związany węzłem z poprzedniego sakramentalnego małżeństwa (por. kan. 1085 §1 KPK). Sakramentalne małżeństwo ustaje wraz ze śmiercią przynajmniej jednego ze współmałżonków.

Przeszkoda różnej religii. Dotyczy ona osób, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub była do niego przyjęta i nie odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga jest nieochrzczona (por. kan. 1086 §1 KPK). Aby uzyskać dyspensę od tej przeszkody, potrzebne są tzw. rękojmie strony katolickiej, w których zobowiąże się ona, że w związku małżeńskim z osobą nieochrzczoną nie straci wiary katolickiej oraz że dołoży wszelkich starań, aby dzieci z tego związku były ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim (por. kan. 1125 KPK).

Przeszkoda święceń. Nieważnie usiłuje zawrzeć małżeństwo mężczyzna, który przyjął święcenia diakonatu, prezbiteratu lub sakrę biskupią (por. kan. 1087 KPK).

Przeszkoda ślubu czystości. Nieważnie usiłuje zawrzeć małżeństwo mężczyzna lub kobieta, którzy złożyli wieczysty (czyli „aż do śmierci”) i publiczny ślub czystości w zakonie (por. kan. 1088 KPK).

Przeszkoda uprowadzenia. Często mówię, że jest to moja ulubiona przeszkoda. Bo gdy ktoś mi zarzuca, że w Kościele nie ma równości między mężczyznami i kobietami, to ja przyznając mu rację, jako przykład podaję przeszkodę uprowadzenia. W prawie kościelnym bowiem w celu matrymonialnym można uprowadzić tylko kobietę (por. kan. 1089 KPK). Przeszkoda ta, mimo iż może być traktowana czasami bardzo romantycznie, ustaje dopiero po zwróceniu kobiecie wolności. Uprowadzona kobieta dopiero w miejscu bezpiecznym samodzielnie może zdecydować o ślubie. Jeżeli w celach matrymonialnych został uprowadzony mężczyzna, to… może lepiej poszukać innego?

Przeszkoda występku. Przeszkoda ta często nazywana jest także przeszkodą małżonkobójstwa. Otóż gdyby ktoś chciał w celu matrymonialnym uwolnić się od węzła małżeńskiego i zadał śmierć swojemu współmałżonkowi lub współmałżonkowi strony, z którą chce zawrzeć małżeństwo, wówczas dopuszcza się występku i nie może zawrzeć sakramentalnego związku małżeńskiego (por. kan. 1090 KPK).

Przeszkoda pokrewieństwa. Pokrewieństwo to związek zachodzący między osobami pochodzącymi od siebie lub od wspólnego przodka. Może być ono w linii prostej lub bocznej i mierzy się je w stopniach. W linii prostej pokrewieństwa nieważne jest małżeństwo między wszystkimi wstępnymi i zstępnymi (np. ojciec z córką jest spokrewniony w pierwszym stopniu linii prostej, a dziadek z wnuczką w drugim stopniu linii prostej itd. por. kan. 1091 §1 KPK). Natomiast w linii bocznej nieważne jest aż do czwartego stopnia włącznie (por. kan. 1091 §2 KPK). Np. rodzeństwo jest spokrewnione ze sobą w drugim stopniu linii bocznej, ciotka z siostrzeńcem spokrewniona jest w trzecim stopniu linii bocznej, a kuzyni (inaczej mówiąc bracia lub siostry cioteczne) w czwartym stopniu linii bocznej.

Przeszkoda powinowactwa. Powinowactwo to bliskość osób, której źródłem jest ważnie zawarty sakrament małżeństwa. Bliskość ta istnieje między mężem a krewnymi żony oraz między żoną a krewnymi męża (por. kan. 109 §1 KPK). Linie i stopnie powinowactwa oblicza się w ten sposób, że krewni męża w tym samym stopniu i w tej samej linii są powinowatymi żony i odwrotnie (por. kan. 109 §2 KPK). Np. brat męża jest z nim spokrewniony w drugim stopniu linii bocznej, oznacza to, że żona jest z nim spowinowacona w drugim stopniu linii bocznej itp. Jedynie powinowactwo w linii prostej powoduje nieważność małżeństwa we wszystkich stopniach (por. kan. 1092 KPK). Np. zięć jest powinowatym z teściową w pierwszym stopniu linii prostej, bo jego żona ze swoją matką jest spokrewniona w pierwszym stopniu linii prostej.

Przeszkoda przyzwoitości publicznej. Przeszkoda ta powstaje w wyniku notorycznego (publicznego) konkubinatu. Aby ją zrozumieć, wyobraźmy sobie następujący przypadek. Kobieta, która z jakiegoś związku ma córkę, żyje w konkubinacie z mężczyzną, który nie jest ojcem tej córki. Po jakimś czasie ów mężczyzna postanawia zawrzeć sakramentalny związek małżeński, lecz nie z kobietą, z którą żył, ale z jej córką. Od strony formalnej nie są ze sobą spokrewnieni, więc w innej sytuacji mogliby zawrzeć związek małżeński. Przez fakt życia w konkubinacie ich sytuacja jest zgoła odmienna. Inni ludzie, patrząc na nich, wcale nie muszą wiedzieć, że nie są oni małżeństwem i że żyją w konkubinacie. Wcale nie muszą także wiedzieć, że dziecko w tym związku nie jest córką tego mężczyzny. Na zewnątrz wygląda więc to tak, jakby ojciec zawierał małżeństwo ze swoją córką. Ponieważ może to wywołać publiczne zgorszenie, Kościół ustanowił przeszkodę przyzwoitości publicznej, która powoduje nieważność małżeństwa w pierwszym stopniu linii prostej między mężczyzną i krewnymi kobiety i odwrotnie (por. kan. 1093 KPK). Tak więc gdyby kobieta w podobnej sytuacji chciała zawrzeć małżeństwo z synem swego konkubenta, także dotknięta jest tą przeszkodą.

Przeszkoda pokrewieństwa prawnego. Źródłem takiego pokrewieństwa jest adopcja dokonana zgodnie z przepisami prawa. Nie mogą więc ważnie zawrzeć małżeństwa ze sobą ci, którzy są związani pokrewieństwem prawnym powstałym z adopcji, w linii prostej lub w drugim stopniu linii bocznej (por. kan. 1094 KPK).

Osoba, której dotyczy choćby jedna z dwunastu wyżej wymienionych przeszkód, a która mimo to zawarła związek małżeński, uczyniła to w sposób nieważny.

Wady zgody małżeńskiej

Zgoda małżeńska jest przyczyną sprawczą małżeństwa. W prawie kościelnym zwraca się uwagę na jej cztery elementy:

  • małżeństwo powstaje przez zgodę,
  • zgoda może być wyrażona jedynie przez osoby prawnie do tego zdolne,
  • zgoda musi być wyrażona zgodnie z przepisami prawa,
  • zgoda nie może być nigdy zastąpiona jakimkolwiek innym aktem prawnym (por. kan. 1057 §1 KPK).

Dlatego zgoda małżeńska może być dotknięta wadami lub wadliwie wyrażona. Kodeks Prawa Kanonicznego wymienia dziewięć wad zgody małżeńskiej.

Zaburzenia psychiczne. Zaburzenia psychiczne jako wada zgody małżeńskiej mogą przybrać trzy postaci. Brak wystarczającego używania rozumu. Chodzi o chorych psychicznie, którzy poprzez chorobę są uniezdolnieni do aktów ludzkich. Takie osoby nie mogą ważnie zawrzeć sakramentu małżeństwa (por. kan. 1095 pkt.1 KPK). Poważny brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich. Polega na braku dojrzałości sądu proporcjonalnym do natury umowy małżeńskiej. Osoba taka ma zdolność wprawdzie do wystarczającego używania rozumu, jednak pozbawiona jest dojrzałości osądu co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich wzajemnie przekazywanych i przyjmowanych (por. kan. 1095 pkt.2 KPK). Niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. Jest to jeden z częściej spotykanych tytułów nieważności małżeństwa w sądownictwie kościelnym. Osoba dotknięta tym zaburzeniem nie jest zdolna do realizowania umowy małżeńskiej, czyli tego, do czego zobowiązała się poprzez zawarcie małżeństwa. Można powiedzieć, że zobowiązała się ona do rzeczy niemożliwych. Przykładem może być ktoś dotknięty chorobą alkoholową. Jako alkoholik (alkoholiczka) może chcieć wstąpić w związek małżeński. Jednak czy będzie potrafił wypełniać to, do czego się zobowiązał, poczynając od codziennych czynności związanych z praniem, gotowaniem, sprzątaniem, pracą zawodową, utrzymywaniem gospodarstwa domowego, a przechodząc do coraz bardziej wymagających zadań związanych z wychowywaniem dzieci, odpowiedzialnością za współmałżonka itp.? Przeszkód, które stają na drodze podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, może być bardzo dużo. Poza wspomnianym alkoholizmem przeszkodą może być każda inna forma uzależnienia, np. od narkotyków, innych osób (syn lub córka uzależniony od matki lub ojca). Ponadto przeszkodą taką może być np. homoseksualizm. Ważne jest, że przyczyny te są natury psychicznej i nie pozwalają podjąć istotnych obowiązków małżeńskich (por. kan. 1095 pkt.3 KPK).

Brak wystarczającej wiedzy o małżeństwie. Już starożytni Rzymianie wymyślili domniemanie prawne, przyjęte następnie przez Kościół, że wraz z rozwojem fizycznym człowieka przebiega równolegle jego rozwój psychiczny. Uważano, że wraz z wiekiem równolegle powinien się rozwijać intelekt. To za jego sprawą zdobywa się podstawową wiedzę na temat małżeńskiego związku mężczyzny i kobiety. Uznaje się, że wystarczającą wiedzą, którą powinni dysponować ci, którzy chcą zawrzeć sakramentalny związek małżeński, jest przekonanie o tym, że małżeństwo jest trwałym związkiem mężczyzny i kobiety, skierowanym ku zrodzeniu potomstwa przez jakieś seksualne współdziałanie (por. kan. 1096 §1 KPK). Jak widać, poprzeczka dotycząca wiedzy o małżeństwie nie została podniesiona zbyt wysoko. Co więcej, po osiągnięciu dojrzałości nie domniemywa się takiej niewiedzy (por. kan. 1096 §2 KPK).

Błąd co do osoby lub co do przymiotu osoby. Nie dziwi, że błąd co do osoby powoduje nieważność małżeństwa (por. kan. 1097 §1 KPK). Np. chciałem zawrzeć małżeństwo z Kasią, a przyszła jej bliźniaczka Asia i ja się nie zorientowałem… Ale czym jest błąd co do przymiotu osoby? Może on dotyczyć wieku, wykształcenia, zawodu, stanu majątkowego, narodowości, stanu cywilnego, stanu religijnego itp. Przepis prawa kanonicznego mówi, że przymiot ten musi być bezpośrednio i zasadniczo zamierzony (por. kan. 1097 §2 KPK). W praktyce oznacza to, że nupturient musi wzbudzić w sobie intencję bezpośredniego zamierzenia przymiotu danej osoby. Np. intencja nupturienta powinna brzmieć: „Chcę poślubić dziewicę, za którą uważam Kasię”. Gdyby swoją intencję sformułował inaczej: „Chcę poślubić Kasię, którą uważam za dziewicę”, to znaczy, że przymiot ten, w tym przypadku dziewictwo, nie został przez niego zamierzony bezpośrednio i zasadniczo.

Podstęp. Kodeks Prawa Kanonicznego mówi, że kto zawiera małżeństwo, zwiedziony podstępem, dokonanym w celu uzyskania zgody małżeńskiej, a dotyczącym jakiegoś przymiotu drugiej strony, który ze swej natury może poważnie zakłócić wspólnotę życia małżeńskiego, zawiera je nieważnie (por. kan. 1098 KPK). Celem takiego podstępu, jest „wyłudzenie” zgody małżeńskiej od drugiej strony. Dokonuje się ono poprzez wskazanie jakiegoś przymiotu, na którym drugiej stronie zależy, a którego się nie posiada. Np. nupturientka ukrywa swoją niepłodność (wiedząc, że nupturientowi bardzo zależy na posiadaniu potomstwa), wprowadzając tym samym w błąd nupturienta, aby uzyskać cel matrymonialny. Tak „wyłudzone” małżeństwo może być zawarte nieważnie.

Błąd co do jedności, nierozerwalności lub godności sakramentalnej małżeństwa. Jeżeli błąd ów determinuje wolę, wówczas małżeństwo jest zawierane w sposób nieważny (por. kan. 1099 KPK).

Wiedza lub opinia o nieważności małżeństwa. Kodeks Prawa Kanonicznego, stwierdzając, że wiedza lub opinia o nieważności małżeństwa niekoniecznie wyklucza zgodę małżeńską (por. kan. 1100 KPK), odnosi się do subiektywnej opinii małżonka o nieważności swojego małżeństwa. Tego rodzaju sąd, istniejący w chwili zawierania małżeństwa, jeśli pozostaje jedynie w sferze myślowej, nie skutkuje nieważnością małżeństwa, gdy nie miał wpływu na podjęcie decyzji.

Symulacja. W prawie istnieje domniemanie, że zewnętrzne słowa i znaki użyte przy zawieraniu małżeństwa odpowiadają wewnętrznej zgodzie (por. kan. 1101 §1 KPK). Oznacza to, że gdy podczas ślubu kościelnego słyszymy słowa przysięgi małżeńskiej, to temu, kto je wypowiada, towarzyszy wewnętrzna zgoda, czyli akt woli mówiący, że chce on wstąpić w związek małżeński. Symulacja polega na tym, że zewnętrznym znakom nie odpowiada wewnętrzna zgoda. Symulacja zgody małżeńskiej może być całkowita lub częściowa. Symulacja całkowita. Polega na tym, że zawierający małżeństwo wypowiada słowa przysięgi małżeńskiej, ale wewnętrznym aktem woli pozytywnie je wyklucza. Np. wewnętrznie mówi, że wcale tego małżeństwa zawrzeć nie chce. Symuluje on zgodę małżeńską. Tym samym zawiera on małżeństwo nieważnie (por. kan. 1101 §2 KPK). Symulacja częściowa. Zachodzi ona wówczas, gdy kontrahent chce zawrzeć małżeństwo, ale wyklucza albo istotny element małżeństwa, albo jakiś istotny jego przymiot. Do istotnych elementów małżeństwa należy zaliczyć wspólnotę życia skierowaną na dobro współmałżonka oraz zrodzenie i wychowanie potomstwa. Natomiast do istotnych przymiotów małżeństwa należy zaliczyć jego jedność i nierozerwalność. Chodzi tu o istotne elementy i przymioty małżeństwa wykluczone pozytywnym aktem woli (por. kan. 1101 §2 KPK). Np. wykluczenie zrodzenia i wychowania potomstwa może polegać na tym, że ktoś, zawierając małżeństwo, wewnętrznym aktem woli „powie”, że ze swoim współmałżonkiem nigdy nie chce mieć dzieci. I następnie w małżeństwie będzie robił wszystko, aby to zrealizować, poczynając od antykoncepcji, a na aborcji kończąc. Natomiast wykluczenie jedności małżeńskiej może polegać na daniu sobie prawa do innych osób (kochanków, kochanek).

Małżeństwo zawarte pod warunkiem. W Kościele nie można ważnie zawrzeć małżeństwa pod warunkiem dotyczącym przyszłości (por. kan. 1102 §1 KPK). Natomiast można zawrzeć małżeństwo pod warunkiem dotyczącym przeszłości lub teraźniejszości. Jest ono ważne lub nie, zależnie od istnienia lub nieistnienia przedmiotu warunku najpóźniej w momencie zawierania małżeństwa (por. kan. 1102 §2 KPK). Np. nupturient może sformułować warunek w następujący sposób: „Zawieram z tobą małżeństwo, jeżeli rzeczywiście ukończyłeś aplikację adwokacką”. Wówczas w zależności od tego, czy w momencie zawierania małżeństwa druga strona legitymuje się ukończoną aplikacją adwokacką, małżeństwo jest ważnie zawarte lub nie.

Przymus i bojaźń. Przymus może być fizyczny lub moralny. Jest rzeczą oczywistą, że gdy chodzi o przymus fizyczny, to małżeństwo zawarte pod jego wpływem jest nieważne (por. kan. 1103 KPK). Przymus moralny to nacisk, presja na psychikę i sferę intelektualnowolitywną człowieka. Bojaźń jest pewnego rodzaju zaniepokojeniem pojawiającym się pod wpływem jakiegoś niebezpieczeństwa zagrażającego bezpośrednio lub w niedalekiej przyszłości. Bojaźń może być lekka lub ciężka w zależności od wspomnianego grożącego niebezpieczeństwa. Bojaźń wreszcie może być wywołana umyślnie i nieumyślnie. Jest wywołana umyślnie, gdy jej sprawca ma na uwadze określony cel, jednoznacznie rozumiany i interpretowany przez osobę ulegającą bojaźni. W innym przypadku bojaźń jest wywołana nieumyślnie. Małżeństwo zawarte pod przymusem lub pod wpływem ciężkiej bojaźni z zewnątrz, choćby nieumyślnie wywołanej, od której, ażeby się uwolnić, ktoś jest zmuszony wybrać małżeństwo, jest zawarte w sposób nieważny (por. kan. 1103 KPK). Np. młodzi ludzie zamieszkują wspólnie, żyjąc ze sobą jak mąż z żoną. W ich życiu pojawia się dziecko. Idą do księdza proboszcza i proszą o chrzest dla swojego dziecka. W odpowiedzi słyszą, że dziecko zostanie ochrzczone, jeśli wcześniej zawrą sakramentalny związek małżeński. Nie chodzi mi w tym wypadku o duszpasterską rozmowę, w której ksiądz proboszcz będzie tłumaczył im, że źle żyją. Chodzi o nakłanianie, przymus do zawarcia małżeństwa. Jedyną drogą uwolnienia się od tego przymusu jest droga matrymonialna. Bardzo łatwo podnieść potem zarzut, że byli oni przymuszani do zawarcia małżeństwa i że ich związek jest zawarty w sposób nieważny.

Na koniec przypomnę, że wada zgody małżeńskiej, aby skutkowała nieważnością małżeństwa, musi zaistnieć przed zawarciem małżeństwa lub najpóźniej w trakcie jego zawierania.

Ostatnią grupą czynników wpływających na ważność sakramentu małżeństwa jest forma kanoniczna.

Forma kanoniczna

Przez formę prawną zawarcia małżeństwa rozumiemy ogół przepisów prawa kanonicznego, których zachowanie jest konieczne przy wyrażaniu zgody małżeńskiej.

Forma zwyczajna. Kodeks Prawa Kanonicznego sformułował zasadę mówiącą, że tylko te małżeństwa są ważne, które zostają zawarte wobec asystującego miejscowego ordynariusza albo proboszcza, albo kapłana lub diakona delegowanego przez jednego z nich oraz wobec dwóch świadków. Przez ordynariusza miejsca upoważnionego przez prawo do asystowania przy zawieraniu małżeństwa należy rozumieć biskupa rzymskiego, biskupa diecezjalnego, prałata prałatury personalnej, opata opactwa terytorialnego, wikariusza apostolskiego, prefekta apostolskiego, administratora apostolskiego ustanowionego na stałe, wikariusza generalnego oraz wikariusza biskupiego (por. kan. 134 §1–2 oraz kan. 368 KPK). Przez proboszcza należy rozumieć prawnie ustanowionego pasterza parafii, administratora parafii, proboszcza parafii personalnej, duszpasterza parafii tymczasowej. Wątpliwość zachodzi tutaj odnośnie do wikariusza parafialnego kierującego parafią podczas jej wakansu (przed ustanowieniem administratora parafii) oraz podczas nieobecności proboszcza (por. kan. 549 KPK). Władza ordynariusza miejsca i proboszcza, jako zwyczajnych świadków urzędowych upoważnionych na mocy prawa do błogosławieństwa małżeństw, ma charakter terytorialny. Ich władza obejmuje odpowiednio swoim zasięgiem granice diecezji i parafii. Terytorialny charakter tej władzy pozwala ordynariuszowi miejsca i proboszczowi ważnie asystować przy małżeństwach nie tylko swoich parafian, lecz także obcych, jeśli jedno z nich należy do obrządku łacińskiego (por. kan. 1109 KPK). W takim przypadku ordynariusz miejsca i proboszcz zobowiązani są do przeprowadzenia badania kanonicznego lub upewnienia się, że zostało ono należycie przeprowadzone.

Poza urzędowymi świadkami zwyczajnymi upoważnionymi z samego prawa do asystowania przy zawieraniu małżeństw mogą występować również urzędowi świadkowie delegowani. Do ważności delegacji potrzeba pewnych warunków, które odnoszą się z jednej strony do samej osoby delegowanego, z drugiej zaś strony do samej delegacji. Delegowany, do ważności delegacji, musi być ściśle określony. Kapłana lub diakona można oznaczyć przez podanie imienia i nazwiska lub przez podanie jego godności. Np. deleguję księdza Jana Kowalskiego lub deleguję przełożonego klasztoru św. Jacka Ojców Dominikanów. Nieważna jest więc delegacja osób nieoznaczonych. Delegacja, aby była ważna, musi być udzielona w sposób wyraźny, np. pismem, słowem lub równoznacznymi znakami. Nie wystarcza delegacja milcząca. Nieważna jest także delegacja domniemana: proboszcz udzieliłby jej, gdyby go o nią poproszono, ale nie poproszono, więc de facto jej nie udzielił.

Obok świadka urzędowego do ważności formy zwyczajnej wymaga się obecności dwóch świadków nieurzędowych, tzw. zwykłych. Winni oni być obecni przy wyrażaniu zgody małżeńskiej. Mogą nimi być kobiety i mężczyźni, zarówno ochrzczeni, jak i nieochrzczeni, byleby potrafili zaświadczyć o akcie, w którym brali udział.

Forma nadzwyczajna. Prawo kościelne określa, że jeżeli osoba zgodnie z przepisem prawa kompetentna do asystowania jest nieosiągalna (nie można jej wezwać do miejsca, gdzie ma być zawarta umowa małżeńska) lub nie można do niej się udać bez poważnej niedogodności, to kto chce zawrzeć prawdziwe małżeństwo, może je ważnie i godziwie zawrzeć wobec samych świadków nieurzędowych:

  • w niebezpieczeństwie śmierci jednego z nupturientów;
  • poza niebezpieczeństwem śmierci jedynie wtedy, jeśli roztropnie się przewiduje, że te okoliczności będą trwały co najmniej przez miesiąc (por. kan. 1116 §1 KPK).

Nieosiągalność świadka urzędowego, o której tu mowa, może być fizyczna lub moralna. Niebezpieczeństwo śmierci może zaistnieć na skutek przyczyny wewnętrznej, np. choroba, lub zewnętrznej, np. wojna. Wystarczy, że niebezpieczeństwo śmierci zagraża jednej ze stron. Nie jest konieczne, aby nieobecność świadka urzędowego istniała już faktycznie od miesiąca, wystarczająca jest pewność moralna, że nieobecność ta będzie trwała przez miesiąc. Miesiąc nieobecności świadka urzędowego liczy się od chwili, gdy wszystko do ślubu jest już przygotowane, a brak jedynie świadka urzędowego.

Prawodawca poleca, aby przy stosowaniu formy nadzwyczajnej, gdyby był osiągalny inny kapłan lub diakon inny niż uprawnieni, to powinien być obecny razem ze świadkami nieurzędowymi przy zawieraniu małżeństwa, z zachowaniem zasady ważności małżeństwa wobec samych świadków nieurzędowych.

Wydaje się, że racją dla tak sformułowanej zasady jest wola prawodawcy, aby przy zawieraniu małżeństwa według formy nadzwyczajnej był obecny ktoś, kto ma władzę dyspensowania od przeszkód małżeńskich.

Forma małżeństw mieszanych. Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem katolickim, nazywamy mieszanym. Prawo kościelne zaleca tu zachować zwyczajną formę kanoniczną.

Nieco inaczej wygląda natomiast sprawa umowy małżeńskiej między stroną katolicką i stroną prawosławną. Prawodawca określił, że w takiej sytuacji forma zwyczajna będzie obowiązywała jedynie do godziwości. Do ważności takiego związku jest konieczny jednak udział świętego szafarza.

Jeżeli natomiast poważne trudności nie pozwalają na zachowanie formy kanonicznej, ordynariusz miejsca może udzielić dyspensy od jej zachowania. Trudnością, o której tu mowa, może być zdecydowana odmowa strony niekatolickiej na zawarcie umowy małżeńskiej w formie kanonicznej.

Należy jednak pamiętać, że do ważności dyspensy od formy kanonicznej, a co za tym idzie, do ważności małżeństwa, należy zachować jakąś publiczną formę zawarcia umowy małżeńskiej.

Ostatnim zagadnieniem poruszanym przez prawodawcę przy okazji formy małżeństwa mieszanego jest całkowita dezaprobata prawodawcy do stosowania praktyki podwójnej formy zawarcia umowy małżeńskiej, kiedy to przed kanonicznym zawarciem małżeństwa lub po nim stosuje się inne religijne formy w celu wyrażenia lub odnowienia zgody małżeńskiej.

Kogo obowiązuje forma kanoniczna. Prawo kościelne określa, że forma kanoniczna powinna być zachowana, jeśli przynajmniej jedna ze stron zawierających małżeństwo została ochrzczona w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta i nie odstąpiła odeń formalnym aktem (por. kan. 1127 §2 KPK).

Oznacza to, że forma kanoniczna nie obowiązuje:

  • nieochrzczonych, ponieważ nie należą do Kościoła, jeżeli zawierają małżeństwo między sobą, względnie z osobami ochrzczonymi w Kościołach niekatolickich,
  • ochrzczonych należących do wspólnot braci odłączonych, jeżeli zawierają małżeństwo między sobą, względnie z osobami nieochrzczonymi,
  • ochrzczonych w Kościele katolickim, którzy formalnym aktem odstąpili od Kościoła katolickiego, jeżeli zawierają związek małżeński z nieochrzczonymi lub z braćmi odłączonymi.

Małżeństwo, którego nie było
Tomasz Wytrwał OP

urodzony 20 kwietnia 1969 r. w Trzebnicy – dominikanin, mgr teologii PAT, dr prawa kanonicznego UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, przełożony Domu św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Petersburgu, proboszcz parafii św. Katarzyny, sędzia Sądu Metrop...