Miałam szczęście, że go spotkałam
fot. florian klauer mk7D / UNSPLASH.COM

Zdarzało się, że siadał przed telewizorem i oglądał mecze piłki nożnej. Bardzo to lubił, żywo kibicował. Nie musiał udawać, że jest wielkim pisarzem.

Katarzyna Kolska: Jak wyglądałoby przyjęcie w państwa domu z okazji dziewięćdziesiątych urodzin Zbigniewa Herberta?

Katarzyna Herbert: Proszę pani, nie byłoby żadnego przyjęcia. Herbert nigdy nie urządzał swoich urodzin, nie lubił takich uroczystości i zamieszania wokół własnej osoby. Pamiętał za to o urodzinach i imieninach swoich znajomych i przyjaciół, pisał do nich kartki z życzeniami, a jeśli pozwalał mu na to czas, chętnie ich odwiedzał.

Zostało Ci jeszcze 96% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się