Mickiewicz versus Orzeszkowa
fot. szabo viktor / UNSPLASH.COM

Mickiewicz versus Orzeszkowa

Pierwsze miesiące każdego roku zwykle naznaczone są u mnie konsumowaniem książek, które świątecznym cudem wpadły mi w ręce. A mieszkanie na śląskiej prowincji ma też taki plus, że czasem trzeba udać się do stolicy, co oznacza kilka godzin spędzonych w pociągu i gwarancję albo niezapomnianych przygód (kto jeździ – wie), albo – na szczęście coraz częściej – możliwość poczytania. Do pociągu nie lubię brać szczególnie wymagających lektur, dlatego padło ostatnio na wywiad rzekę z Robertem Górskim z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Autor przyznaje, że zdecydowanie bliżej jest mu do polskiej tradycji romantycznej niż do idei pozytywistycznej pracy u podstaw. Zaraz pomyślałem, że mam dokładnie odwrotnie. Czy aby nie jest to związane z moim śląsko-prowincjonalnym pochodzeniem? Ostatecznie przyczyny mojej preferencji są tutaj mniej istotne. Pewnie na sądzie ostatecznym się ujawnią. Wspominam zaś o tym epizodzie, bo leży u źródeł tematu, który chciałbym poruszyć.

Nie wiem, czy zamiłowanie do zrywów i pewna trudność w osiąganiu celów poprzez długotrwałą, systematyczną i zaplanowaną pracę jest polską cechą narodową – niech się tym trapią socjologowie. Jeśli tak jest, to mamy przynajmniej jakieś wyjaśnienie jednej z właściwości polskiego życia kościelnego. Mogę się mylić w ocenie, ale chyba znacznie łatwiej nam organizować jednorazowe akcje duszpasterskie niż prowadzić systematyczną formację, której efekty będą widoczne za kilka lat. Znacznie łatwiej trafić w ogłoszeniach parafialnych na zapowiedzi inicjatyw związanych z kolejnymi światowymi bądź polskimi dniami czegoś albo z rokiem akurat ogłoszonym przez episkopat czy UNESCO, niż zetknąć się na przykład z propozycją systematycznej, zaplanowanej na kilka lat szkoły modlitwy lub z ofertą formacji wykraczającej horyzontem poza magiczne ramy „roku duszpasterskiego”. Czasem odnoszę wrażenie, że nawet cotygodniowe świętowanie zmartwychwstania Chrystusa jawi się komuś jako zbyt monotonne, więc trzeba je koniecznie przykryć jakimś „dniem”.

Zostało Ci jeszcze 56% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się