Między ascezą a erotyką

Między ascezą a erotyką

Krystyna Czerni, Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego, Znak, Kraków 2011, s. 444

Nietoperz w świątyni – zżymam się na tytuł, nie zaś na książkę, na którą od dawna czekałem. Tak, widziałem nieraz jak motyl, nietoperz lub ptak wlatywały do kościoła. W pierwszym odruchu cieszyłem się, dostrzegając w tym uśmiech Pana Boga. Zwierzęta i ludzie, niemal cały świat zamknięty, odnaleziony w świątyni. Uśmiech gasł, gdy obserwowałem, jak skrzydlaci podróżnicy rozpaczliwie miotają się, podejmując raz po raz próbę wydostania się z zamkniętej przestrzeni. Myliły ich witraże, ogłuszało echo. Pamiętam podenerwowanie i niepokój modlących się, ich uczucie niesmaku, gdy motyl przysiadał na monstrancji, gdy nietoperz oświetlony od spodu rzucał złowrogi cień na ścianę, gdy gołąb przypatrywał się – złowieszczo? podejrzliwie? – wciśnięty pod stropem. Obecność zwierząt w świątyni podkreślała obcość, zwracała uwagę na dzielące nas nieprzekraczalne granice – jakże to, sierść i pióra, czułki i błoniaste skrzydła na białym obrusie ołtarza, na złotym tabernakulum? Przeczytawszy tytuł biografii Jerzego Nowosielskiego, niemal poczułem na języku niesmak tego konkretu: sierść kontra wykrochmalone płótno. Pisać w taki sposób o Nowosielskim?

Światło, półcienie, ciemności

Zostało Ci jeszcze 90% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się