Może przejdzie mi jutro
fot. faris mohammed / UNSPLASH.COM

Stary zawsze mówił: Rób swoje, reszta przyjdzie. Kompletnie mu nie wierzyłem, a okazuje się, że chyba jednak miał rację.

Anna Sosnowska, Roman Bielecki OP: Podobno w podstawówce słynął pan z opowiadania klasie bajek.

Jerzy Pilch: Ja nie tyle umiałem opowiadać bajki, ile miałem małpią czy fotograficzną pamięć do tekstu. Wystarczyło, że przeczytałem go raz lub dwa i już byłem w stanie powtórzyć bajkę ze wszystkimi szczegółami, łącznie z każdym przecinkiem. Czyli – jak zwykle – udawałem, że umiem. Pani Mazurowa, świętej pamięci, dawała mi za to piątki, bo mogła w tym czasie masę rzeczy załatwić na mieście. Nie bardzo teraz umiem przytoczyć jakąś bajkę, ale było to na pewno coś autorstwa braci Grimm – może Jednooczka, Dwuoczka i Trzyoczka. Wtedy zupełnie nie czułem w tym makabry.

A gdyby dzisiaj miał pan opowiedzieć bajkę o Jerzym Pilchu, co by to była za historia?

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się