Na granicy „Innego świata”
fot. janko ferlic

Na granicy „Innego świata”

Mimo bardzo osobistego doświadczenia zła wierzył, że w człowieku zawsze więcej jest rzeczy godnych podziwu niż potępienia. A gdy słowa takie wypowiada więzień łagrów, żołnierz doświadczony wojną, emigrant - brzmi to niezwykle mocno i przekonująco.

Gustaw Herling-Grudziński lubił szczupaki. Ich smak kojarzył mu się z dzieciństwem i daleką Polską. Gdy w 1995 roku byłam gościem w jego neapolitańskim domu, obiecałam, że w wakacje przywiozę ze sobą wędzonego szczupaka. Nie dotrzymałam słowa, bo następne lato spędziłam z moim nowo narodzonym synkiem. Z Neapolu przyszedł wtedy wzruszający list, kończący się słowami. „Proszę się nie martwić. Jakub Jan jest ważniejszy od szczupaka”. To zdanie na stałe weszło do naszego domowego słownika. Zawsze, gdy je słyszę, staje mi przed oczyma postać Gustawa Herlinga-Grudzińskiego – pisarza, żołnierza, emigranta. Ciepłego, ironicznego myśliciela, który na życie patrzył jak na trudną do rozwikłania tajemnicę. Można się nad nią tylko zadumać...

Człowiek

Zostało Ci jeszcze 93% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się