Na odwrocie twojego krzyża wisi Jezus
fot. photo

Na odwrocie twojego krzyża wisi Jezus

Nasz kłopot polega na tym, że my nie traktujemy odpowiedzi, które daje nam wiara, na poważnie, bo wiarę urzeczawiamy, czyli robimy z niej zbiór pojęć. A pojęcia nikogo nie przeprowadzą przez cierpienie.

Katarzyna Kolska: Nowela, którą przed chwilą zobaczyliśmy, zaczyna się od słów: „Żył w ziemi Us człowiek imieniem Hiob. Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła”. A gdyby Hiob nie był człowiekiem sprawiedliwym, prawym, bogobojnym i unikającym zła, to inaczej patrzylibyśmy na jego cierpienie?

abp Grzegorz Ryś: Pewnie nie. Cierpienie zawsze jest pytaniem. Ludzie od wieków się zastanawiają, dlaczego powodzi się niegodziwym, a cierpią niewinni i święci. Jestem głęboko przekonany, że w Księdze Hioba najważniejsze jest jednak pytanie o to, czy na świecie jest choć jeden człowiek, który czci Boga za darmo. Nie dlatego, że coś dostaje, tylko czy potrafi kochać Boga bezinteresownie. Pytanie jest ogólnoludzkie, ponieważ Hiob nie jest człowiekiem z narodu wybranego. Nikt do końca nie wie, gdzie była ziemia Us. Hiob jest poganinem, a mimo to jest bardzo blisko Boga, w przeciwieństwie do jego wierzących przyjaciół, którzy Boga nie rozumieją.

Skoro cierpi człowiek, który był sprawiedliwy i bogobojny, to – w domyśle – cierpienie jest rodzajem kary zesłanej przez Boga.

Zostało Ci jeszcze 92% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się