Najbardziej uciśniony naród świata

Najbardziej uciśniony naród świata

Mimo całej pracy, jaką wykonano, żeby zmienić świadomość społeczną, większość moich niepełnosprawnych przyjaciół odbiera z zewnątrz wciąż ten sam sygnał: jesteś niepotrzebny, twój los jest mi obojętny, może byłoby lepiej, gdybyś w ogóle się nie urodził?

Kiedy usiadłem do pisania tego artykułu, telewizja informowała właśnie o masakrze na norweskiej wyspie Utoya, o wielkim głodzie w Somalii i o wciąż niezażegnanym niebezpieczeństwie kryzysu ekonomicznego w Europie. Wobec tych spraw to, o czym zamierzałem pisać, wydawało się problemem drugo lub nawet trzeciorzędnym. Czyż los osób niepełnosprawnych nie zależy także od tego, jak wyglądać będą ekonomiczne podstawy naszych społeczeństw? Czy tragiczna sytuacja mieszkańców Somalii nie unieważnia rozmowy o jakichkolwiek innych potrzebach? Czy nie powinniśmy więcej uwagi poświęcić konfliktowi cywilizacji, którego przejawem jest terroryzm islamski i antyislamski?

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się