Nawet nie spojrzał
fot. johannes plenio / UNSPLASH.COM

Nawet nie spojrzał

– Tu nie wolno klęczeć. Proszę wstać – wysoki mężczyzna pochylał się nade mną i klepał mnie w ramię. Otworzyłam oczy. – Nie wolno klęczeć? W kościele? W tym kościele? – patrzyłam na niego zdziwiona, ale i dotknięta. To był mój pierwszy raz w bazylice Świętego Piotra. Pamiętam pomieszanie zachwytu z poczuciem przytłoczenia, pomieszanie chłodnego potężnego mroku z olśniewającym światłem tnącym ciemność ostrzami promieni. Jednoczesną myśl o majestacie, ale i o władzy. Przyklęknęłam niedaleko wejścia przede wszystkim z wrażenia, ale chciałam się też pomodlić. Stał nade mną niewzruszony. – Tutaj nie wolno. Tam, w bocznej kaplicy, albo na popołudniowej mszy – nakazał i czekał, aż wstanę. Podreptałam do kaplicy. Była tam wystawiona wielka, złota monstrancja, a w ławkach siedziały stare, wychudzone Włoszki szepczące za koronkowymi woalkami. Zapamiętałam je tak dobrze, jak ten pierwszy zakaz modlitwy.

Wystarczyło, że podeszłam do bramy meczetu, a już wiedziałam, że nic z tego nie będzie. Dwóch starców siedziało na wysokim, drewnianym progu w długich kurtach. Posłali mi odpychające, a może ostrzegawcze spojrzenie. Nie przerwali rozmowy, ten chudy trzymał dłonie między udami, na rozciągniętej kurcie, obracał tasbih, drewniane paciorki w kolorze dojrzałych wiśni znikały między smukłymi palcami. Drugi gładził brodę, mówił do niego w skupieniu. Gdy się zbliżyłam jeszcze kilka kroków, podniósł rozwartą dłoń i pokręcił nią – wiedziałam, że to znak sprzeciwu. Zakaz był tym silniejszy, że starzec nawet na mnie nie spojrzał.

Zostało Ci jeszcze 64% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się