Nie ma piety bez ofiary
fot. dabbas

Nie ma piety bez ofiary

Pieta, reż. Kim Ki-Duk, Korea Południowa 2012, polska premiera 1 listopada 2013

Skojarzenie ze słynną rzeźbą Matki trzymającej na kolanach ciało zmarłego Syna niewiele nam powie w kontekście najnowszego filmu Kim Ki-duka, jeśli nie uświadomimy sobie, że słowo „pietà” w języku włoskim oznacza „miłosierdzie” lub „litość”, a po łacinie „miłość zgodną z powołaniem”. Wydaje się, że takie określenie najlepiej pasuje do miłości matczynej, która skłonna jest do poświęceń, nie pamięta złego, nigdy nie ustaje. Ale film Kim Ki-duka nie mówi o bezgranicznym poświęceniu i nieustającym przywiązaniu. Wręcz przeciwnie: to opowieść o zemście. A przynajmniej – o próbie dokonania zemsty. Życie bowiem często weryfikuje nawet najbardziej pewne plany, a kiedy w grę wchodzą miłość i nienawiść, wszystko może się zdarzyć.

Lekcja miłości

Zostało Ci jeszcze 87% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się