Nie ma życia na parafii

Nie ma życia na parafii

Całe szczęście, że potrafimy dostrzec negatywne strony szkolnej katechezy, bo możemy jakoś temu zaradzić. Najgorzej byłoby, gdybyśmy piali z zachwytu, że jest świetnie.

Kiedy 20 lat temu katecheza wracała do polskich szkół, mówiło się raczej o tym, co na tym zyskają uczeń, rodzina i Kościół. Biskupi podkreślali, że nauczanie religii w szkole to powrót do tradycji, wszak przez wiele lat katecheza w szkole była. Zlikwidowali ją komuniści, walcząc o państwo świeckie, w którym nie ma miejsca dla Boga. Powrót katechezy był więc niejako przypieczętowaniem tego, że żyjemy już w wolnym, demokratycznym kraju. Hierarchowie zaznaczali, że nie jest to decyzja arbitralna, że poprzedzona została sondażami przeprowadzonymi wśród rodziców i duchownych, którzy chcieli, aby dzieci obok matematyki, języka polskiego i przyrody mogły się uczyć w szkole również religii.

Blaski i cienie

Zostało Ci jeszcze 94% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się