Nie zdążyła zapytać

Nie zdążyła zapytać

Dlaczego nie powiedział im prawdy o sobie? „Może nie chciał narażać nas na antysemityzm” zgaduje córka.

Wiadomość o śmierci przyszła w Wielki Piątek.
Pamięta, że przed wyjazdem nakreśliła mu na czole krzyżyk. Przejęła to po nim: robił tak zawsze swoim dzieciom, gdy szły spać albo gdy rozstawali się na dłużej.
– Kreślenia krzyżyka na czole tata nauczył się w czasie wojny – mówi Małgorzata, córka Feliksa. Kiedy żegnała się z nim po raz ostatni, nie wiedziała, że był Żydem.
Powieść
Miriam Akavia, izraelska pisarka ocalała z Holocaustu, napisała autobiograficzną powieść Jesień młodości. Na ponad stu stronach opisała przejmująco ostatnie miesiące życia swojego siedemnastoletniego brata w okupowanym przez nazistów Lwowie.

Fragment książki

Drzewa są tymi samymi drzewami, ale ja nie jestem już tym samym chłopcem. W wewnętrznej kieszeni płaszcza noszę nowy dowód osobisty, według którego nazywam się Jurek Kowalik, syn Walezego i Bronisławy z domu Kubik, z Warszawy. Dowód ten kosztował mojego ojca krociową sumę. Obrabowany z całego majątku, ostatnie grosze wydał na ten dokument, bo wierzył, że w ten sposób nabywa dla mnie prawo do życia.
Jurek przed wojną nosił imię Jeszajahu.
Miriam Akavia: „W domu nazywaliśmy go zdrobniale Iziu”.

Zostało Ci jeszcze 93% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się