Niebo zaczyna się na ziemi
fot. shyam / UNSPLASH.COM

Niebo zaczyna się na ziemi

Jedziemy z Poznania na Jamną na długi majowy weekend. Pierwsza stacja to oczywiście Jasna Góra. Zanim pójdziemy przed ołtarz, odwiedzamy Marysię Okońską – założycielkę instytutu maryjnego „Ósemka”. Po chwili czekania na wózeczku przyjeżdża do nas Marysia (tak kazała do siebie mówić), jak zawsze promienna, uśmiechnięta. Znamy ją od lat. Odwiedzaliśmy ją z Janem Grzegorczykiem w Choszczówce. Tematem naszych rozmów był zawsze prymas Wyszyński i jego uwięzienie w Prudniku, skąd pochodzę, oraz śluby narodu zainicjowane przez prymasa w 1956 roku. Te śluby wymyślone w Prudniku, a napisane w Komańczy uratowały Polskę, podniosły godność narodu, miały ogromne znaczenie integracyjne. Te śluby podniosły naród w jego własnych oczach, bo stał się stroną i partnerem Królowej. Ale to wspomnienia.

Dzisiaj Marysia przepytuje nas po kolei i domaga się od każdego świętości. Nie ma innego celu, nie ma innego dążenia, liczy się tylko świętość i wszyscy mamy być święci. Marysia ma swoje lata i powtarza kilkakrotnie, że świętość jest naszym obowiązkiem i zadaniem. Żartami próbujemy bronić się przed jej radykalnością. Ale nic nie pomaga. Marysia jest stanowcza. Żegnamy się, mając łzy w oczach. Już w drzwiach Marysia wręcza mi ryngraf z Matką Bożą Częstochowską. – Niech ojciec trzyma go pod poduszką – rzuca na odchodnym.

Zostało Ci jeszcze 70% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się