fot. fot. julian-hochgesang/unsplash
Znamy się od wielu lat. Nigdy o tym nie rozmawiałyśmy. Choć przecież wiedziałam, że umarło jej dziecko. Czasami ludzie, na których spada takie nieszczęście, nie mają siły dalej żyć. Nie wiedzą, jak sobie poradzić z tragedią, która ich dotknęła. A ci, którzy są blisko nich, nie mają pojęcia, jak im pomóc. Dlatego poprosiłam Martę o rozmowę…Katarzyna Kolska: Ile lat minęło?Marta: Trzydzieści jeden.Próbujesz sobie czasem wyobrazić, jak by dziś wyglądał?Tak, nieustannie. On cały czas żyje.Myślisz o nim jako o dziecku?Wyobrażam go sobie jako dorosłego faceta, miałby dziś trzydzieści pi
Zostało Ci jeszcze 96% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2020, nr 11, a przeczytasz cały numer

|
Wyczyść