Nostalgia przyszłości
fot. aldiyar

Nostalgia przyszłości

Coś mi stanęło w gardle. Dosłownie, ale i w przenośni. Trudno przełknąć to, co się dzieje, i to, co się nie wydarzy. Przełknąć i pójść dalej. Kiedy tata uczył mnie jeździć samochodem i wychodziliśmy kanciastym volkswagenem z zakrętu, mawiał: „No, córuś, teraz śmiało naprzód!”.

No więc owszem, śmiało. Tylko czy jest jakieś naprzód?

Zostało Ci jeszcze 93% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

||
Wyczyść

Zaloguj się