O przewadze głosów chłopięcych

O przewadze głosów chłopięcych

„(…) był Schütz człowiekiem o niedościgłym autorytecie i surowej wielkości (…) jakkolwiek niezachwianie wierzył (…) w swojego Boga i jakkolwiek głębokie przywiązanie (…) okazywał swemu władcy, to naprawdę poddawał się jedynie wymogom własnych aspiracji. Nigdy, nawet w drobnych utworach, nie nagiął się do średniej miary oczekiwań protestantów. (…) Stawiając jak nikt inny na słowo i chcąc muzyką słowu jedynie służyć, objaśniać je, podkreślać jego gesty, zanurzać w każdą głębinę, pociągać w każdą dal, wznosić na każdą wysokość, był Schütz wobec słów surowy (…)” – tak o Heinrichu Schützu, najwybitniejszym niemieckim kompozytorze przed Janem Sebastianem Bachem i drugim obok Claudio Monteverdiego wybitnym kompozytorze XVII wieku pisał Günther Grass w powieści Spotkanie w Telgte. I znakomicie uchwycił to, co w postaci i muzyce kompozytora jest najbardziej uderzające.

Schütz był uczniem Giovanniego Gabrielego, a potem Monteverdiego i przeniósł do muzyki niemieckiej zdobycze szkoły weneckiej: polichóralność i styl koncertujący. Oprócz poezji Martina Opitza właściwie nie uznawał innych tekstów niż biblijne. A jednocześnie podniósł sztukę interpretacji słowa muzyką na wyżyny! Po wojnie trzydziestoletniej Schütz napisał jeszcze m.in. archaiczne w stylu, surowe, niemal ascetyczne pasje – wykonywanie wielkich dzieł wokalno-instrumentalnych było wówczas utrudnione z powodu powojennych zniszczeń.

Zostało Ci jeszcze 38% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się